Czescy komandosi pojechali do Afganistanu

Gość portalu: Funes napisał(a):

> zajít v Čechách (nebo na Moravě - doporučuji Prostějov) do hospody a
> povykládejte tam Vaąe názory na "czeskie komandosy". Je vysoce pravděpodobné,
> źe dostanete na "kokos" i přes v Polsku roząířené mínění o "tchorzlivosci"
> místních obyvatel.

Masz rację, Funes.

Był w Polsce taki jeden aktor, odgrywał patriotyczne role w różnych filmach, taki niby 100% man, a.k.a. Kloss; w 1968 na jesieni pojechał do Czech, żeby "moralnie wesprzeć" przebywających tam w ramach "internacjonalistycznej pomocy" polskich żołnierzy. Polazł do gospody gdzieś w okolicach Hradca Kralove i zaczął się wywnętrzać - coś podobno gadał o wyższości męskich przymiotów Polaków nad Czechami - nie zdążył nawet dopić pierwszego piwa, jak wywalili nim okno i spuścili łobuza na ryj w błoto. Podobno trochę się potem musiał leczyć. A kolesie (żołnierze), ktorzy z nim byli, raczej woleli uniknąć uczestnictwa w konflikcie. Zabrali swojego i zmyli się - jak się to mówi - po angielsku.

A ci faceci z gospody to nawet nie byli komandosi.

PS. Chapu, Funes, ze chapes, ze na tomto Foru pise spousta kretenu?

C.

 

Z czym kojarzy wam sie dana marka samochodu?

> Citroen - z luisem de funes'em
Dokładnie to samo chciałam napisać:)
VW, Audi, Mercedes, BMW - starsze stjuningowane modele - z dresami , nowsze -
zależy kto za volantem - albo miłośnik motoryzacji z prawdziwego zdrzenia, albo
starszy dres....
Pug, Renka - coż mi kojarzą się pozytywnie, szczególnie Renault - z supercinq,
Williamsem (cywilne clio W. mhhhhmmmmmmm)
Opel - nijaki
Ford - coraz ciekawszy...
Japońce - nijaki design /(zawsze będę ubolewać nad poczwarą nowym Civiciem...,
na szczęście Accord +++ ), wysoka cena,no i legendarna niezawodność, której
niestety sama niedoświadczyłam (ex Civic 93)
Alfa - z włoskim lovelasem
Lancia - z rządówkami
pZDR

Dla wszystkich lekajacych sie fotoradarow.

Dla wszystkich lekajacych sie fotoradarow.
W Wawie juz najbardziej agresywni kierowcy poradzili sobie z fotoradarami.
Teraz lapani na fotki sa tylko frajerzy, ktorym wydaje sie, ze sa macho
samochodowymi. Glupki co lakieruja sobie tablice, tylko napedzaja koniunkture
sprzedawcom "dream turbo paint".

Najnaturalniejszym sposobem jest poruszanie sie BEZ przednich tablic
rejestracyjnych. Coraz wiecej takich samochodow jezdzi po stolicy. Sa to
prawdziwi twardziele prawni, bez zenady smiejacy sie w oczy glupkowatym
strozom prawa godnym wystepowania w filmach z Luisem de Funes w roli glownej.

Tablice owa trzyma sie:
1. na desce rozdzielczej z przodu w pozycji poziomej
2. na tylnim siedzeniu
3. w bagazniku

Podczas zdjecia nie sposob zidentyfikowac pojazdu.

Podczas kontroli:
1. Tablica odpadla i wlasnie chcemy do warsztatu dojechac
2. Srubki skorodowaly i jedziemy do OBI kupic nowe
3. Jakis gamon cofajac zahaczyl i mi odpadla
4. "a musi byc przykrecona??"

Plaga samochodow bez przednich tablic rejestracyjnych juz nie dlugo opanuje
cale miasto i rozszerzy sie najpierw po okolicznych wsiach, potem zaatakuje
caly system drogowy w Polsce.

Moje pytanie:
Czy nalezy sie mandat i z jakiego paragrafu za brak podwieszonej tablicy
rejestracyjnej, jesli znajduje sie ona sprawna i zgodna z homologacjami w
bagazniku? Czy zamontowanie je podczas "przypominajacej" rozmowy w trakcie
rutynowej kontroli, zezwala na dalszy ruch po drodze?

Pala Biblie , podpalaja koscioly ,...

Paryz jest dla bogatych: rencistow, cudzoziemcow, Arabow z Golfu...wynajem
malego mieszkania kosztuje 1000 Euro minimum, kupno z 10 000 Euro/m2.

Czy widzisz tych bogatych rencistow palacych ksiazki?

Jest w Paryzu zydowska dzielnica, gdzie byl krecony film z Louis de Funes "Rabi
w Paryzu" czy cos podobnego, ulica mi wyleciala z glowy. ale jest blisko
merostwa. Jest duzo sklepikow "Cosher" i malych firm expert/import. Zwiedzalem
ja w latach 80.

Tam kiedys mlodzi Zydzi pobili sie z mlodymi Arabami.

Tyle moge wygenerowac na haslo : Paryz, Zydzi...

PF

 

Pala Biblie , podpalaja koscioly ,...


Rue des Rosiers ,... Tobie tez zabraklo Flejschman'a ??? :))) ,...
==================================================================
Jest w Paryzu zydowska dzielnica, gdzie byl krecony film z Louis de
Funes "Rabi w Paryzu" czy cos podobnego, ulica mi wyleciala z glowy.
ale jest blisko merostwa. Jest duzo sklepikow "Cosher" i malych firm
expert/import ,...

Kino i życie. Rozmowa ze Zygmuntem Kałużynskim

Ja rozumiem, że Kałużyński to starszy człowiek ale mija się z
prawdą - delikatnie to ujmując. Pisze on, że kina moralnego
niepokoju nikt nie oglądał. Bzdura !! Mam 54 lata i dobrze
pamiętam zupełnie przyzwoitą frekwencję na "Barwach
ochronnych", "Aktorach prowincjonalnych" i innych filmach z tej
grupy. To jasne, że filmy te nie miały takiej popularności jak
dzieła o Angelice ("Angelica i coś tam ?") albo jak filmy z
Louis de Funes. Po prostu Kałużyński zawsze miał oko z guzika na
takie kino i to mu zostało. Ale po co buja ?

HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe

mitrop napisał:

> Ja osobiście nie widze nic zabawnego w takim dosłownym tłumaczeniu z
> angielskiego. Na dobrą sprawę mógłby zrobić to każdy kto ma słownik pod ręką,
> tyle, że by go w Dużym Formacie (czy gdziekolwiek to się ukazało) nie
> wydrukowali.
>
> Czy mam się tym zachwycać tylko dlatego, że podpisał się pod tym Barańczak?
> Jak dla mnie jego nazwisko nie czyni tego tekstu ani trochę śmieszniejszym.

Yeap, OK, I can see your point. It makes no difference who writes things. It's
just a matter of having some sense of humour. OK, you wouldn't laugh at this
stuff but then you'll find different things hilarious.
Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find him
ridiculous... And he is said to be a great comedian.

HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe

@ butter_fly
butter_fly napisała:

> Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find him
> ridiculous... And he is said to be a great comedian.

De Funes jest swietny ! Mysle ze jakbys znal francuski to bys zmienil zdanie.
Nie widzielem jego filmow po polsku ale widzialem po angielsku wcale nie byly
tak smieszne jak w wersji orginalnej.

:)

HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe

bozena_l napisała:

> butter_fly napisała:
>
> > Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find hi
> m
> > ridiculous... And he is said to be a great comedian.
>
> De Funes jest swietny ! Mysle ze jakbys znal francuski to bys zmienil zdanie.
> Nie widzielem jego filmow po polsku ale widzialem po angielsku wcale nie byly
> tak smieszne jak w wersji orginalnej.
>
> :)

OK, I don't know French, but yesterday I talked to someone who lives in France
and is fluent in French. Luis de Funes doesn't appeal to him either. On the
other hand my son, who doesn't know French, loves de funes. Yes, we have a
different sense of humour:)

WASZ ULUBIONY FILM

Hmm... wiekszość waszych dotychczasowych typów to obrazy o mocno zaznaczonych
wątkach psychologicznych. Ciekawe...
Dla odmiany ja wymienię wyłącznie komedie...
My Fair Lady, Chaplinowskie: Gorączka Złota, Współczesne Czasy De'Funes: Mania
Wielkości, Żandarm z Saint-Tropez.

Wasz ulubiony aktor?aktorka?

Kurczę, chyba nie mogę określić jednego konkretnego, poza tym często mi się
zmienia. Zbigniew Cybulski, Roman Wilhelmi, Jerzy Bińczycki i Louis de Funes, od
zawsze na zawsze. Lubię Pieczyńskiego w filmach przed wyjazdem do USA, czyli
zanim mu się coś w główce nie teges...Poza tym, Danusia Stenka, Audrey Hepburn.
Ale mogę też wymienić Krzysztofa Globisza, Jana Frycza, Kevina Spacey'a,
Wojciecha Pokorę, Zbyszka Zamachowskiego, Artura Barcisia, Martę Lipińską, czy
Franciszka Pieczkę. I oczywiście, za geniusza młodego pokolenia uważam Adama
Woronowicza.
No taka niesprecyzowana jestem ;)

USA a kino europejskie

USA a kino europejskie
Hmm jest to kolejna rzecz jaka mnie mocno zaskoczyla w USA, a chodzi mi
mianowicie o .. znajomosc kina europejskiego wsrod Amerykanow. Kiedys z kims
rozmawialem na temat filmow i mowilem ze uwielbiam wszytskie komedie z Louis
de Funes ( 'Zandarmi' 'Kapusniaczek' 'Skrzydelko czy nozka' etc. ) No i
oczywiscie ta osoba nie wiedziala o czym ja mowie ... :|
Wiem wiem to Ameryka o Oni czasem nie wiedza gdzie jest Polska itp ale zeby
byc az tak doglebnie ograniczonym .. ;)

Francuskie filmy

Dlaczego mi nie przychodzi nic do glowy poza komediami? ))
Louis De Funes, Pierre Richard i film "Goscie", na ktorym usmialam sie do
rozpuku.
Moj maz kocha wszystkie filmy z Jeanem Reno.

Kiedys byl taki film "Diva", ktorym zachwycali sie Francuzi, ale kompletnie nie
pamietam skad jak i dlaczego, a przede wszystkim czy francuski...
"L'ete meurtrier" tez mi sie kiedys podobal, ale teraz nie wiem gdzie bym go
zaklasyfikowala.
"Taxi" tez widzialam, ale 2 czesci nie.
Znane bylo kiedys "Betty Blue" Beneixa, byl duzym wydarzeniem, chociaz bardzo
nietypowym filmem ...
Zaraz musze na powaznie poszperac w pamieci.

Wieczyści czekają na bonifikatę

Nie no to jest skandal. Jest szansa prawna, żeby dać ludziom możliwość wykupu
gruntów na własność to oni chronią to użytkowanie wieczyste jakby to była nie
wiem jaka wartość. To ułomna prawniczo kategoria. Straszne te nasze władze.
Niech szukają pieniędzy gdzie indziej a nie u wieczystych. I kto głosował na
ten SLD? Guzenda to jak Luis de Funes w filmie Mania Wielkości.

HENIEK I ZENEK

W któryms z filmów L. de Funes chyba jeździl czarnym DS 19 i mial kolizje z
2CV, który to 2CV rozpadl się w drobny mak. Luis chodzil chodzil potem miedzy
tymi szczątkami i tlumaczyl kierowcy 2CV, że to raczej nic poważnego. :)
Obiektywnie rzecz biorąc auto wszechczasów to chyba garbus.
Subiektywnie - Triumph GT6.

Abonament dla „frajerów”

Obejrzałbym chętnie komedie typu Braci Marx, Flip i Flap, Louis
de'Funes, Powrót do przeszłości, ale nie powtórki. Jeśli już mam
oglądać filmy o przemocy to westerny jak "Złoto Mc'Keny", Królowe
dzikiego zachodu, Bucz Kasidy i Sundance Kid, Bonanza. Wykidajło,
Zorro, ale nie powtórki. Z wojennych - Parszywa dwunastka, Działa
Nawarony, i uczieczki z obozów, ale nie powtórki. Muzyczne - Dirty
Dance, Gorączka sobotniej nocy. Z programów rozrywkowych wszystko,
ale nie reality shaw i nie tok szoki... i na litość Boga dosyć
polityki, bo czuję się jakbym był w burdelu! A mam fajną żonę;-)

Nasza muzyka

aha, no to teraz mi przypomniales czego sluchalam bedac w Polsce, a mianowicie
ten Maanam, nawet bylam na ich koncercie, Lady Punk, i Republika, tez bylam na
koncercie LP w Hali Ludowej. Oprocz tego byl okres ze brytyski zespol Nueveu
cos tam byl bardzo popularny, tez przyjechali na koncert do Wroclawia i tez
bylam, piosenkarz tego zespolu byl ogolony na lyso oprocz dlugiego warkocza z
tylu glowy. Nie wiem czy ktos to cudo pamieta. No i oczywiscie Limahl,
uosobienie pieknosci lat osiemdziesiatych, hehe. Jeszcze pamitam jak
Trojanowska spiewala i byla tez b. popularna, ona pochodzila z Olsztyna moja
ciotka uczyla ja w podstawowce, stad pamietam. Ahhh te czasy, nic kompletnie mi
nie zostalo z tej muzyki, moze ona nawet nie byla do sluchania? ) slyszalam,
ze nie mozna ogladac filmow z luis de Funes bo te co wydawaly nam sie z
dziecinstwa bardzo smieszne, tak naprawde sa tragiczne jezeli bysmy je
zobaczyli teraz.
Aha, ja mieszkalam niedaleko parku poludniowego, zawsze w zimie tam na lyzwy
sie chodzilo na staw, moja podstawowka byla tuz obok parku, chyba na
Januszowickiej, jezeli pamiec mnie nie myli )

ZEBRANIE KLUBU_________25!!!!!!!

24 posiedzenie zakonczone, 25 rozpoczete . O jak przyjemnie tak hustac sie
wsrod , noo czegos tam... na wezwanie czlonka klubu madame Narval ( akcent na -
-al) osmielilam sie otworzyc 25 sesje Klubu rzeczywistego, sur_realistycznego
i z lekka skreconego raz w lewo , raz wprawo. Zalezy skad wiatry wieja.....
Nieprawda jest jakoby czlonkowie Klubu nie istnieli.Oni istnieja , zyja i sa
jak najbardziej rzeczywisci . Czasami tylko zawieszeni w sieci jak de Funes na
drzewie. Sa na to dowody i kazdy ma alibi.
Zeby uczcic to wydarzenie wznosze toast najprawdziwszym szampanskoje
francuskoje :Zaczniemy miekko
Pol Roger , pozniej madame Clicot, moze Moet and Chandon?, , Pol Roger? A
takze Bollinger. Zakonczymy Dom Perignon pidkreslajac Krugiem :-)))))))

śląskość-patryjotyzm :))

Kapioh kup se gazete telewizyjną i spojrzyj na wszystkie inne tzw seriale komediowe lub inne telenowele;)
Idąc twoim tokiem rozumowania znaczyłoby ,że nie Ślązacy to dopiero idioci.
Jak ogladam Jasia Fasolę,to jakoś wcale sobie nie wyobrażam,że tak wygląda przeciętny albo wybitny Anglik a jak na Luisa de Funes ,że to typowy Francuz;)

Nadgorliwość policji

Szkoda, że nie żyje już Louis de Funes, słynny żandarm z Saint
Tropez. Na pewno wykorzystałby to zdarzenie, nawet bez
specjalnych zmian w scenariuszu, do nakręcenia kolejnego odcinka
przygód dzielnych żandarmów z sierżantem Cruichotem i
komendantem Fugaasem w rolach głównych.

Qwerty nie wrócił z delegacji!!!

Ej, ej, ej. Nie czyta się dokładnie forum, nie patrzy się na daty wątków, nie
wgłębia się w treść postów i potem wychodzą takie błędy. Echh... Przecież
wyraźnie napisałem, że wczoraj i przedwczoraj byłem na wyjeździe. Dziś już nie.
Przecież nawet rano się odezwałem. Poza tym półrocze minęło, analizy trzeba
porobić, statystyki, zastanowić się kto będzie pracował jak się umowy ludziom
pokończyły, a z przyjściem nowych jak zwykle są problemy (nie ja o tym
decyduję). Poza tym rodzinne sprawy codziennie przeganiają mnie po
kilkadziesiąt kilkometrów w te i we wte. Tak więc czas na forum tylko
wieczorem. Dodatkowo pisałem już że czwartki rezerwuję sobie na Louisa de Funes
i cykl "żandarmów". Dodatkowo wieczorem jest jeszcze "Z archiwum X". Nie
przyłożyłeś się dziś bracie do głębokiej analizy i wnioskowań logicznych w celu
wyciągnięcia prawidłowych wniosków, dedukcja zawiodła mój Watsonie. Pytasz mnie
drogi przyjacielu, jaki wniosek z tego, że gwiazdy nad nami? Taki, że namiot
nam ukradli!!! :-PPP

To jaki ma być ten nauczyciel?

Nie no, nie skupiajmy się na oprawcach, przynajmniej nie w tym wątku bo też
nie po to został założony.
Ad rem.
Wiesz, Aluc, a ja się zastanawiam, czy aby na pewno w relacjach nauczyciel -
uczeń nie powinno być trochę strachu. Żeby zegzemplifikować, podam przykłady
dwóch profesorów z mojego liceum.

Historyk, spokojny i nieśmiały stary kawaler, sprawiający wrażenie safanduły.
Prowadził lekcje naprawdę bardzo ciekawie, sama chętnie słuchałam jego
opowieści, chociaż historii nie lubię. Ale nie potrafił wywrzeć na nas nacisku,
skutkiem czego w zasadzie na lekcjach robiło się, co się chciało. Łącznie z
dopisywaniem sobie ocen do dziennika.

Matematyk, żywe srebro, podobny do Louisa de Funes Także świetnie prowadził
lekcje (zresztą jest znany w naszym mieście). Oprócz tego gnębił, dręczył,
pytał po dziesięć razy w półroczu, robił naloty dywanowe w postaci
niezapowiedzianych kartkówek. Jęczeliśmy pod batem całe cztery lata, nikt się
nie wychylił. Na lekcjach była cisza, jak makiem zasiał.

Dwaj nauczyciele, obydwaj naprawdę dobrzy. Co więcej, obydwaj osiągnęli w
naszej klasie sukces pedagogiczny (świadczą o tym wyniki matur z matmy i
historii). A jednak przed jednym się czuło respekt, a drugiego lekceważyło. A
różnica była taka, że matematyka sie po prostu baliśmy. A historyk...wiecie co,
bez problemu go sobie wyobrażam w sytuacji tamtego anglisty.

Why do Poles think Benny Hill's funny?

waldek1610 napisał:

> The whole discussion could end once you understand that polish sence of
humour
> and jokes are "situational", while English prefer "world play".

Do all Poles have the same sense of humour?
Do all English people prefer word play?

> What you call good humour, poles would propably die of bordom from....

How do you know what I call good humour?
I just mentioned what I consider to be crap humourless humour.

> you english laugh at smart
> guys who pretend to be funny.

I'm not English, and I laugh at anything which is funny.
Monty Python is funny, Father Ted is funny, Billy Connolly is funny, Louis de
Funes is funny, Cabaret Moralnego Niepokoju is funny. There are some extremely
good American and Czech comedies. These are all different styles of humour from
different countries and they are all funny.
But Benny Hill isn't.

The French - love 'em or hate 'em?

exactly ))))))))

I forgot the films

À Bout de souffle
Jules et Jim
The Big Blue

There are sooooooooo many

I like the fact that the French invest in their film culture.

I like the Cannes FF.

I like the Eurostar trains.

I like the cheese.

I like the accent. (Especially when they say 'Hitchcock') )

I have been to France a number of times. I liked Paris the first time and the
second time I completely changed my mind.

Hmmmmmmmm what annoys me? I have no clue.
I think the POlish obsession with Louis de Funes does my head in. As much as
with Benny Hill.

Niemcy: Wysłannik USA zabiegał o poprawę stosun...

ballest napisał(a):

> tacy glupcy jak Polacy to Niemcy nie sa.

Tym bardziej, ze takie jest juz prawo natury, ze Niemiec jest madry i jest
stworzony do roli pana, natomiast "polaczek" (po czesku Polacek) nadaje sie
tylko do roli sluzacego. Widzialem raz film francuski pt. "Mania Wielkosci" -
pana gral w nim Louis de Funes, natomiast w sluzacego ("polaczka?") wcielil sie
Yves Montant. Poniewaz natura czasami wyprawia rozne wybryki, wiec tym razem
obdarzyla sluzacego wyzszym wzrostem niz pana, i aby skompensowac te
oczywista nieprawidlowosc i bezczelnosc, sluzacy musial chodzic w obecnosci pana
na podkurczonych nogach, ktore mial caly czas ugiete w kolanach. Wygladal przy
tym dosyc komicznie, niemal tak jakby "narobil w portki", co tylko jeszcze
bardziej podkreslalo majestat pana. Najwazniejsze, to zyc w zgodzie z prawami
natury i kompensowac je jesli sa jakies nieprawidlowosci.

Watykańskie obserwatorium: E.T. to nasz brat

Watykańskie obserwatorium: E.T. to nasz brat
"Jeśli gdzieś jest E.T. (istota pozaziemska), to trzeba go uznać za naszego
brata" - powiedział w wywiadzie dla Ansy nowy szef Obserwatorium
Astronomicznego w Watykanie ksiądz José Gabriel Funes.

wiadomosci.onet.pl/1376593,12,item.html
Dobra dobra, a jak to będzie... "Ósmym Pasażerem Nostromo" to też mój
(starszy wzgl. młodszy) brat?:))

Irak: francuscy dziennikarze będą wolni?

Nie zgadzam się na takie porównanie
Gość portalu: Anty-Islam napisał(a):

> Nie wiem dlaczego, ale wszyscy ostatni
> prezydenci [Francji - s.] przypominają mi Luisa de Fines(?).

Co Ci zawinił Louis de Funes, że porównujesz go z takim zerem, jak na przykład
Czyrak?

Czy bawicie sie ze swoimi pociechami:-))

Może trudno mówić o takiej tradycyjnej zabawie (to siedniolatek), ale razem:
- gramy w przeróżne gry planszowe, przygodowe
- chodzimy razem na rolki, rower, ścieżkę zdrowia itp.
- razem się wygłupiamy
- wspólnie oglądamy ukochanego przez Ignasia "Jasia Fasolę" i komedie z Louis
de Funes (tym od Żandarma)
- razem budujemy z lego
- malujemy
- wieczorne czytanie
Autkami to raczej też bym się nie umiała bawić:-)

proszę o sprawdzenie (j. francuski)

proszę o sprawdzenie (j. francuski)
Prezentacja:

Je voudrais dire quelque chose de Louis de Funès, l'acteur français qui est
actuellement consideré par de nombreuses personnes comme l'un des plus grands
comiques du cinéma français.
Louis de Funés était très populaire dans les annèes 1960 et 1970. Alors, il a
joué dans: Le Gendarme de Saint Tropez, Le Gendarme se marie, Les grandes
vacances, Oscar et autres. En 1957 il a reçu le Grand prix du rire puor son
rôle dans 'Comme un cheveu sur la soupe'. En général, de Funès a participé aux
146 films. Ces films ont attiré plus de cent cinquante millions de spectateurs.
On dit que de Funès était un perfectionniste. Il a joué beaucoup sur la
répétition dans une scène de ses gestes ou paroles. Ses capacitès à faire des
grimaces sont les principaux aspects de son humour. (l'acteur a dit/ disait(?)
qu'il s'est inspiré à Donald Duck.
Dans la vie quotidienne, de Funes était totalement différent que les
formes(postacie(?)) qui a joué dans les films. Il était très calme et modeste.
Sa passion était le travail dans le jardin et même il a élevé une rose à
fleurs oranges qui porte son nom.
Bien que Louis de Funès, comparéaux autres acteurs de son époque, n'a pas reçu
un nombre très important de récompenses il est toujours considéré comme une
référence emblématique du cinéma populaire français; et mon avis il est le
meilleur acteur comique.

Z góry dziękuje.

proszę o sprawdzenie (j. francuski)

Je voudrais (jesli to ma byc wypowiedz ustna dodaj-"vous" présenter
> t

> vacances, Oscar et autres. En 1957, il a reçu le Grand Prix du Rire pour
.
> On dit que de Funès(akcent). Il a travaillé beaucoup sur la
> répétition de ses gestes ou des paroles dans les nombreuses scènes. Ses
capacités  (l'acteur a
dit-powiedzial,disait-mawial, mowil(?)obie formy powinny byc poprawne, zalezy
jak chcesz powiedziec)
> qu'il s'était(mowa zalezna) inspiré de Donald Duck.
> Dans la vie... de Funes(akcent) était totalement différent que les
> personnes qu'il a jouées(tutaj chyba jest uzgodnienie do personnes) dans les
films. Son caractère était plutot(daszek nad o) calme et mode
> ste. (z tego co wiem to byl skromny, ale nerwowy
> fleurs oranges qui porte son nom.
> Bien que Louis de Funès, comparant aux autres acteurs de son époque, n'a pas:))
comme un(référence?) embléme du cinéma populaire français. A(akcent) mon avis il
est le
> meilleur acteur comique.

Kultowe filmy europejskie - dodajcie co wiecie ?

No pewnie!

Wiele filmow Almodovara
polskie filmy Barei (m.in. "Rejs" i "Mis")
"Noz w wodzie" Polanskiego
polskie filmy ze Zbyszkiem Cybulskim
wloskie filmy Viscontiego (np. "Smierc w Wenecji"), filmy Antonioniego, wloski
neorealizm (np. "Rzym, miasto otwarte"), caly Fellini
filmy Bunueala (jego trylogia: "Dyskretny urok burzuazji", "Mroczny przedmiot
pozadania" i "Widmo wolnosci"), "Pies andaluzyjski"
fransuckie filmy z Bardot (np. "Paryzanka")
filmy z Louis de Funes
brytyjskie filmy Petera Greenaway'a, niektore Kena Loacha i Michaela
Winterbottoma

Louis de Funes, Co to za film?

Louis de Funes, Co to za film?
Sluchajcie, byla taka scena na jakims filmie z de Funesem, jak on przebrany
za ksiedza wychodzi na ambone, tam usiluje wyglosic kazanie, mikrofon mu
opada, sprzega sie, buczy, itp, przez caly czas otwieraja sie skrzypiace
drzwiczki od ambony, zdajesie na koniec kazania wszystko sie wali. Tylo jaki
byl tytul tego filmu, bo nijak nie moge sobie przypomniec?

zdarza sie

ziemiomorze napisała:

> Moze jednak jakies sekretne powitanie? Haslo? Mruczanka?

Proponuję "Herbatka we dwoje" :O)) (Z "Wielkiej włóczęgi" - turecka łaźnia - De
Funes) Ludziska bedą mieli ubaw, ale może to - równie dobrze - wyglądać
na "Flash Mob".... hi...

Przy okazji Oscarow

Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

> bobasek_i_cala_klasa napisał:
>
> > Nie ogladam Oscars ani glupkowatego szajsu z Holywuuuuudu.
>
> "Jak chartowala siem stal"?
>
> > Bojkotuje i nie dam im zarobic nawet 1$ na mnie.
>
> Zeby dac zarobic, to trzeba miec tego dolara. A ty masz miske z kasza do
> podzialu z psem plutonu i muchami, hehehe. Aha, i trzeba miec za co lub w czym
> ogladac.

Ogladam tylko polskie, francuskie, rosyjskie, wloskie itd dobre filmy ale na te
z H..jwoodu brakuje mi nawet jednego bucka z tym sie zgodze z toba niedorozwojku.
Hmm, pamietasz te komedie z Luis de Funes'em zamawiam prosto z Polski z Polskim
lektorem i place zielonymi aby rodacy w Polsce tez cos mieli z mojej kasy.

inteligencja widoczna na twarzy

(nie tylko aktorzy) inteligentny- Jean Reno :), Matt Damon, Denzel Washington,
Jeremy Irons, Bono, Kora, Louis de Funes, Renata Przemyk
nieinteligentny- Enrique Iglesias( wyjatkowo tepy wyraz twarrzy), Di Caprio,
ten koles co w ....Klanie gra rysia taxowkarza- masakra z wygladu, Materna
Krzysiu tez..i Piasek i Muniek Staszczyk, Krawczyk.., Liroy

Disco Polo w Radziejowie

Zulu Gula rzeczywiście nie przyznawał się nigdy do tego, iż uprawia poletko
zwane "Disco-Polo". Mówił o swych fascynacjach muzyką country, Jarre'm czy
melodyjnym rockiem jak to nazywał. Faktem jest, że wychodziło z tego raczej
disco-polo. Zresztą pmiętam imprezę w toruńskiej Krzywej Wieży, kiedy
reklamowany był jako "Legendarny Zulu Gula - disco-polo underground, bratanek
Jana Himilsbacha, siostrzeniec Louis de Funes'a".
Ale miało być o krachu DP. Rzeczywiście ktoś podłożył nogę tej powszechnie
lubianej muzycznej tandecie, z jakichś tam powodów. Może dlatego, że nadchodził
hip-hop i trzeba było tej muzycznej ochydzie zrobić odpowiednie miejsce.
Programy "DP-Live" i "Disco Relax" poznikały ponieważ Polsat chciał mieć inny
wizerunek, a te właśnie "powsechnie lubiane" programy budziły skojarzenia z
Polsatem, który zaczęto nazywać Polshitem... Ponadto zaczęło się mówić, że
disco-polo coraz gorzej się sprzedaje i promowanie tego zjawiska nie ma sensu,
skoro nie idą już za tym pieniądze.
Jedno jest moim zdaniem oczywiste. Szkoda, że wykończono DP. To był niekiedy
tak zabawny folklor, że miło było popatrzeć i posłuchać. To były jaja!

Watykan i ufoludki

Watykan i ufoludki
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3575278.html
Oto fragmenty...

"Myślimy tylko, że wszechświat składa się z miliardów galaktyk i że każda
galaktyka ma miliardy gwiazd. Możliwe jest jednak, że są gwiazdy podobne do
naszego Słońca i planety podobne do naszej Ziemi" - podkreślił argentyński
jezuita, mianowany przed tygodniem przez Benedykta XVI szefem obserwatorium,
znajdującego się w Castel Gandolfo. Zastąpił on księdza Georga Coyne'a, który
odszedł po 26 latach na tym stanowisku.

Ksiądz Funes dodał: "Jeśli istnieją istoty pozaziemskie, dla teologii nie
stanowiłoby to problemu, bo także one są stworzeniem Bożym".

"Skory święty Franciszek mówił o bracie wilku, my nie możemy nie mówić o
bracie E.T." - zauważył znany argentyński uczony, znawca mgławic."

Pozdro
Krzysztof

I dobry Bóg stworzył UFO....

I dobry Bóg stworzył UFO....
"Jeśli gdzieś jest E.T. (istota pozaziemska), to trzeba go uznać za naszego
brata" - powiedział w wywiadzie dla Ansy nowy szef Obserwatorium
Astronomicznego w Watykanie ksiądz José Gabriel Funes. Jego zdaniem możliwe
jest to, że w innych systemach słonecznych rozwinęło się życie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3575278.html

I dobry Bóg stworzył UFO....

"Zapytany zaś o to, kiedy rozpadnie się nasz system słoneczny, ksiądz Funes
odparł: "Czas na to, żeby iść na kawę, jeszcze jest. Nastąpi to za 4 miliardy
lat"."

To ze nasz system sloneczny wyzionie ducha za 4 miliardy lat, to juz od dawna
wiem z Discovery Channel. A ksiadz "Osmego pasazera Nostromo" to moze ogladal?.
Jak ten alien ma byc moim bratem to ja dziekuje

Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże

Watykan i hipoytetyczne istoty pozaziemskie
navaira napisał:

> "Zapytany zaś o to, kiedy rozpadnie się nasz system słoneczny, ksiądz Funes
> odparł: "Czas na to, żeby iść na kawę, jeszcze jest. Nastąpi to za 4 miliardy l
> at"."
>
> 1. Czemu akurat 4?

Ze względu na skończony wiek życia gwiazdy, w tym przypadku naszego Słońca.

> 2. Wtedy będzie Sąd Ostateczny?

Dla ciebie to obojetne kiedy. Umierasz i budzisz się na Sądzie Ostatecznym. "Po
skończeniu czasu", w tym przypadku - twojego czasu.

> 3. Czy w Biblii jest podana jakaś dokładniejsza data? Nie chciałbym być
> nieprzygotowany.

Traktując Biblię jako wyrocznię moralną, a nie traktat astronomiczny, będziesz
przygotowany.

Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże

Xiondz Funes? może: de Funes???
tylko że nieboszczyk Louis de Funes przynajmniej bawił nas, a nie wzbudzał
zdumienia.
Krótko mówiąc: Jest XXI wiek, i kościołowi zaczyna brakować owieczek do
strzyżenia, więc prawdopodobnie szykuje ekspansję do innych galaktyk.

Jeśli coś jest na tym świecie nieskończone, to jest to buta, chciwość i
zakłamanie kleru. I głupota jak piosenka radziecka: też bez granic.

Od czasu jak dwóch takich ukradło Księżyc, to księżom został tylko Pluton.
Szkoda tylko, że (na razie) nie egzekucyjny.

Ufoludki już pewnie wiedzą o tej wspaniałej inicjatywie Watykanu, i zzieleniałe
ze strachu przed Piekłem - zaczynają zbierać marności na tacę, i szykować
tłuste plebanie dla tłustych proboszczów, prałatów i innych. W Kosmosie jest
nieskończona liczba nieruchomości do zagarnięcia. A ileż tam można postawić
Licheniów, Łagiewnik, i Świątyni Glempiej Pazerności! Przy akompaniamencie
pewnego radyja, które teraz będzie nadawać także z Plutona.

Requiescat in (s)pace. Idźcie ofiary skończone. Ora et (co)labora. Pozdrawia
was międzygalaktyczna organizacja Priests In Space (PIS), czyli księża na
orbicie.

Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże

ksiondz Funes? może: de Funes?
tylko że nieboszczyk Louis de Funes przynajmniej bawił nas, a nie wzbudzał
zdumienia.
Krótko mówiąc: Jest XXI wiek, i kościołowi zaczyna brakować owieczek do
strzyżenia, więc prawdopodobnie szykuje ekspansję do innych galaktyk.

Jeśli coś jest na tym świecie nieskończone, to jest to buta, chciwość i
zakłamanie kleru. I głupota jak piosenka radziecka: też bez granic.

Od czasu jak dwóch takich ukradło Księżyc, to księżom został tylko Pluton.
Szkoda tylko, że (na razie) nie egzekucyjny.

Ufoludki już pewnie wiedzą o tej wspaniałej inicjatywie Watykanu, i zzieleniałe
ze strachu przed Piekłem - zaczynają zbierać marności na tacę, i szykować
tłuste plebanie dla tłustych proboszczów, prałatów i innych. W Kosmosie jest
nieskończona liczba nieruchomości do zagarnięcia. A ileż tam można postawić
Licheniów, Łagiewnik, i Świątyni Glempiej Pazerności! Przy akompaniamencie
pewnego radyja, które teraz będzie nadawać także z Plutona.

Requiescat in (s)pace. Idźcie ofiary skończone. Ora et (co)labora. Pozdrawia
was międzygalaktyczna organizacja Priests In Space (PIS), czyli księża na
orbicie.

Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże

Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże
Ksiądz Funes dodał: "Jeśli istnieją istoty pozaziemskie, dla teologii nie stanowiłoby to problemu, bo także one są stworzeniem Bożym".

Chyba, że powołają speckomicję do wyjaśnienia co ten oszołom Jahwe narobił,
a może nawet niespodziewanie szybki Sąd Ostateczny.

człowiek-orkiestra

człowiek-orkiestra
Był kiedyś taki film z Luis de Funes ;) Jak tytuł wskazuje chodzi o artystów,
którzy potrafili/potrafią radzić sobie ze wszystkim, bądź prawie wszystkim,
przynajmniej jeśli chodzi o granie i śpiewanie. Jako dowód potraktujmy płytę,
na której dany artysta obsłużył wszystkie instrumenty. I jak zwykle by
zostawić pole do popisu innym, poprzestanę jedynie na dwóch prehistorycznych
przykładach:

George Harrison ("Wonderwall Music", "Electronic Sound")
Paul McCartney ("McCartney", "McCartney II")

Jakie filmy chętnie obejrzycie w Święta?

Obstawiam:
Rano cos z filmow: Przeminelo z wiatrem lub Ben Hur lub ew. Quo Vadis
(amerykanskie) poza tym moze jakis De Funes
Popoludniu: Film wojenny typu: Tylko dla orlow, Złoto dla zuchwałych, czy
Dziala nawarony. Western jak najbardziej, pewnie Rio Bravo lub 7 wspanialych.
Oprocz tego Witaj św Mikolaju (obstawiam wigilie po 15-16)
Wieczor: Quo Vadis (polski) Kevin (sam w domu raczej),
Pozny wieczor: Szklana pułapka

Emisje "Misia" obstawiam na 1 stycznia rano. Szklana pulapka 2 w sylwestra.

Tak czy owak wszystko co puszczaja co roku.

Widzieliście kogoś sławnego??

misia514 napisała:

> Widzieliście jakiegoś piosenkarza albo aktora?? Ja widziałam Ivana
> Komarenko,Anię Wyszkoni i Annę Przybylską. Może i wy spotkaliście kogoś
> sławnego?!! Piszcie jeśli widzieliście , a jak nie widzieliście to też
> możecie pisać!!

Ja cały czas widuję Luisa de Funes'a jak bywam w Paryżu, hehehehehehe

UFO

UFO

"Jeśli gdzieś jest E.T. (istota pozaziemska), to trzeba go uznać za naszego
brata" - powiedział w wywiadzie dla Ansy nowy szef Obserwatorium
Astronomicznego w Watykanie ksiądz José Gabriel Funes. Jego zdaniem możliwe
jest to, że w innych systemach słonecznych rozwinęło się życie.

"Myślimy tylko, że wszechświat składa się z miliardów galaktyk i że każda
galaktyka ma miliardy gwiazd. Możliwe jest jednak, że są gwiazdy podobne do
naszego Słońca i planety podobne do naszej Ziemi" - podkreślił argentyński
jezuita, mianowany przed tygodniem przez Benedykta XVI szefem obserwatorium,
znajdującego się w Castel Gandolfo. Zastąpił on księdza Georga Coyne'a, który
odszedł po 26 latach na tym stanowisku.

Ksiądz Funes dodał: "Jeśli istnieją istoty pozaziemskie, dla teologii nie
stanowiłoby to problemu, bo także one są stworzeniem Bożym".

"Skory święty Franciszek mówił o bracie wilku, my nie możemy nie mówić o
bracie E.T." - zauważył znany argentyński uczony, znawca mgławic.

Ujawnił, że watykańskie obserwatorium zajmuje się przede wszystkim
poszukiwaniem planet w innych systemach słonecznych z nadzieją na odkrycie
tam śladów życia.

Zapytany zaś o to, kiedy rozpadnie się nasz system słoneczny, ksiądz Funes
odparł: "Czas na to, żeby iść na kawę, jeszcze jest. Nastąpi to za 4 miliardy
lat".

Przyznam sie ze nigdy sie nad tym nie zastanawialem.
Co myslicie jest to do pogodzenia z Biblia ?

UFO

> Zapytany zaś o to, kiedy rozpadnie się nasz system słoneczny, ksiądz Funes
> odparł: "Czas na to, żeby iść na kawę, jeszcze jest. Nastąpi to za 4 miliardy
> lat".

A ja bym niesmiało temu panu zaproponował, żeby odłożył swoją kawę i się
upamiętał, bo koniec tego świata jest bliski.

Odruch wymiotny...

A pamiętacie film "Skrzydełko czy nóżka" z Louis de Funes, w którym doszło do
"pojedynku" na słowa między Charles Duchemin, autorem słynnego przewodnika po
francuskich restauracjach a Tricatelem producentem sztucznej żywności?
Artykuły takie jak ten sprawiają, że ta komedia staje się coraz mniej śmieszna (

Pozdrawiam
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥

Irak: 55 osób zginęło w eksplozji koło meczetu

Kto oglądał film "Przygody Rabiego Jakuba" z Louisem de Funes?

Ten film został nakręcony około roku 1967. W filmie występuje ciekawa postać:
radykalny działacz arabski, ścigany we Francji przez policję tego kraju, jednak
obejmujący władzę w wyniku przewrotu i żeniący się z córką francuskiego
przemysłowca (granego przez de Funes), co naturalnie przełoży się na biznes.

Jakoś ta postać skojarzyła mi się z Saddamem, popieranym zawsze przez Francję...

Obiadki majowe...mmmm, napewno smakowite...:)

Chlodnik pomidorowy (bez gotowania) + sola z salata. Ku swojemu zdumieniu,
kupujac ja zauwazylam, ze kosztuje taniej od dorsza. Co sie porobilo, drodzy
Panstwo? Pamietam, z nie tak znowu dawnych czasow haslo "Jedzcie dorsze - g...
gorsze", a o soli to moglismy se ino pomarzyc, badz obejrzec na filmach z De
Funes'em

Jak poseł Bestry otwierał biuro w Bydgoszczy

> Najpierw trzeba mi przedstawić swoją sprawę na piśmie...
swieeeetne!!!!!

> Będę przylatywał tu na weekendy, a samolot zostawię na bydgoskim lotnisku...
geniaaaaaaaaaaaaaalne!!!!!!!!!!!!!!!

"Bestry", to napewno tylko pseudonim,
jego prawdziwe nazwisko, to Louis de Funes.

A ten kraj to czwartoligowa operetka...........

Humor w Nauce i Sztuce

Uśmiech jest jak słońce, które spędza chłód z ludzkiej twarzy.
Wiktor Hugo

Uśmiech bogaci obdarzonego, nie zubożając dającego.
Stapulensis Jacobus Faber

Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka.
Henry Saka

Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc.
Louis de Funes

Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał.
Chamfort

Życiorys Anny Fotygi

Życiorys Anny F. jest tajny - tak jak wszystko co
ta tajna palacowa kombatantka w swoim zyciu osiagnela. Kacza
agentka - nawet jako ministrant SZ - odmawiala informacji
o "sukcesach" pisdenta i jej (oboje zdalnie sterowani instrukcjami
tow. jaruchy) na sesjach EU. Caly swiat trabil o "polskiej
grotesce" - a ta "kacza dyplomatka" uwazala, ze wszystko o czym
pisza i mowia inni - jest "w Polsce informacja tajna"!!!

Gebe ma malo wymowma (wrecz niemowa), ale mimika jaka - toz to
Fernandel, Bourvil i de Funes nie jednego "tricku" mogliby sie od
niej nauczyc.
Tylko, ze te "cnoty" mozna lepiej w cyrku objazdowym wykorzystac, a
nie w cyrku dyplomatycznym ONZ.

Lombard - prosim pomoc!!!

a może paryski film?
Tak mi źle tak mi źle
Męczę się meczę się
A w Paryżu Crazy Horse
Saint Denis i Platini
Francuska miłość francuska glina
Markiz de'Sade i gilotyna
Żaby ślimaki i Tom Eifele
Jean Paul Sartre na Montmartre
L'Humanite Louis de Funes
Fernandel Coco Chanel
Clingnancourt Madamme Pompadour
Deja-vu ja i ty

Strange, strange, strange....
Strange, strange, strange....

Tak mi źle tak mi źle
Męczę się męczę się
A w Paryżu Beaujolais
I jaskółka i te dwie
Nie do wiary nie do wiary
Ktoś mi ukradł okulary
Hej! Garcon Hej! Garcon
Chodź przeszukaj mój bulion

Strange, strange, strange....
Strange, strange, strange....

zielona lista!!!

to ja tak nieambitnie:
- Łzy w deszczu
- Dirty Dancing
- Pokojówka
- Uwierz w ducha
- Piekna i Bestia
- Cyrano de Bergerac
- L. de Funes
- Vabank I i II
- Romans w Orient Expresie
- Lekarstwo na miłosc
- Skradziona kolekcja
- Pozegnalny walc
- Szczęśliwy dzień
- Stalowe magnolie
- Na linii ognia
- Francuski pocałunek
- Grease
- Bezsennosc w Seattle
- Miasto aniołow
- Twierdza
- Wojna panstwa Rose
- Quest
- Jak kochają czarownice
- Masz wiadomosc
- Dziewczyna dla dwóch
- Oczy szeroko zamkniete
oraz
- O7 zgłos sie
- Asterixy
- Flinstonowie

Narodziny nowej telewizji

Choć może nie do końca -kupiłem dziś "To i owo" z tygodniowym programem a
także "Rzeczpospolitą" gdzie także w dodatku jest program tv na najbliższe dni.
Są jednak rozbieżności. Np.w TVP 2 w niedziele o 12 zamiast zapowiadanej
przez "To i Owo" komedii francuskiej z Louisem de Funes /chętnie bym obejrzał/
jest niestety emitowany już wielokrotnie polski film wojenny "Hubal".Zarówno w
sobote jak i w niedzielę nie ma np.o 14.oo Familiady /?/.W poniedzialek w
Teatrze TV jest inna sztuka niż zapowiadana przez "To i Owo".Więc program nadal
będzie się różnił-niepotrzebnie kupiłem "To i Owo"...

progam na jutro....?

Nie do końca będzie jeszcze normalny program -kupiłem wczoraj "To i owo" z
tygodniowym programem a
także "Rzeczpospolitą" gdzie także w dodatku jest program tv na najbliższe dni.
Są jednak rozbieżności. Np.w TVP 2 w niedziele o 12 zamiast zapowiadanej
przez "To i Owo" komedii francuskiej z Louisem de Funes /chętnie bym obejrzał/
jest niestety emitowany już wielokrotnie polski film wojenny "Hubal".Zarówno w
sobote jak i w niedzielę nie ma np.o 14.oo Familiady /?/.W poniedzialek w
Teatrze TV jest inna sztuka niż zapowiadana przez "To i Owo".Więc program nadal
będzie się różnił-niepotrzebnie kupiłem "To i Owo"...
Ale w poniedziałek już powinno być np:"Jaka to melodia" czy "Klan"..
Andrzej

Lektor vs dubbing vs napisy

a tam bdzury opowiadacie z tą nauką języka:P

ja równie dobrze łapie zwroty z filmu z napisami i z lektorem, trzeba sie poprostu skupić na podkładzie a wtedy lektor(pod warunkiem ze jest dobry)stanie sie niezauważalnym podszeptywaczem i jego głos będzie trafiał jakby do naszej podświadomości
jeżeli lektor jest dobry(w tvp przewaznie wszyscy są dobrzy) a jego głos nie jest zbyt "narzucający sie" i w dodatku film nas wciąga to po paru minutach filmu nie powinno sie odnotowywac obecności lektora

co powiecie np mojej mamie? nie widzi na jedno oko, na drugim ma -15, telewizje ogląda z odległosci 1,2 m

a dubbing oczywiscie odpada bezapelacyjnie,jak można dobrze opowiedzieć film z udziałem bardzo charakterystycznych postaci jak np de funes?

Lektor vs dubbing vs napisy

> a dubbing oczywiscie odpada bezapelacyjnie,jak można dobrze opowiedzieć film z
> udziałem bardzo charakterystycznych postaci jak np de funes?

To proste. Do dubbingu tez trzeba byc AKTOREM. Dobry - a takze dobrze dobrany i
poprowadzony przez rezysera dubbingu - aktor zalatwi sprawe.

Lektor vs dubbing vs napisy

Nie znoszę dubbingu i lektora
Najbardziej cierpię w kinie na filmach dla dzieci - prawie zawsze sie okazuje,
że wersja oryginalna jest lepsza, no ale dzieci nie zawsze sprawnie czytają,
więc przymykam na to oko ;)

Nie wyobrażam sobie dubbingu w TV - kiedyś na jakimś niemieckojęzycznym kanale
leciał film z Louisem de Funes... zdubbingowano nawet smiech... ;/ groza!

Nie lubię też lektora - zazwyczaj czyta tekst piosenki na filmie muzycznym -
tylko sie pociąć.

Postuluję, by do TV wprowadzić filmy z napisami - tak, jak jest na Zachodzie.
Po pierwsze, gorzej radzące sobie z czytaniem dzieci nie gapiłyby się non stop
w telewizor, po drugie, jeśli z rodzicami miałyby obejrzec jakis fajny film to
szybciej uczyłyby sie czytać :) a po trzecie widz w ten sposób oswaja się z
obcym językiem. Znam przypadki (z Zachodu) nauki języka przez oglądanie
filmów...

Poza tym może by wreszcie wprowadzić opcję z napisami angielskimi do polskich
filmów na DVD, bo teraz nie ma jak zagranicznym pokazać "Potopu", "Wesela" czy
choćby "Misia" :/

Lektor vs dubbing vs napisy

> Nie wyobrażam sobie dubbingu w TV - kiedyś na jakimś niemieckojęzycznym kanale
> leciał film z Louisem de Funes... zdubbingowano nawet smiech... ;/ groza!

A Niemcy to nie zachód? Zachod piszemy z malej litery - hihi, Tobie napisy nie
pomogly...
A lepiej bez dubbingowanego smiechu i na zmiane dwa rozne glosy?
Mieszkasz w Niemczech? Pewnie nie. Kazdy kraj uwaza wlasna metode tlumaczenia za
naturalna.

> szybciej uczyłyby sie czytać :) a po trzecie widz w ten sposób oswaja się z
> obcym językiem. Znam przypadki (z Zachodu) nauki języka przez oglądanie
> filmów...

To nie przypadki i nie sa tylko na zachodzie. Ale tv publiczna spelnia przede
wszystkim funkcje rozrywki a nie edukacji - przynajmniej jesli chodzi o filmy
fabularne.

> Poza tym może by wreszcie wprowadzić opcję z napisami angielskimi do polskich
> filmów na DVD, bo teraz nie ma jak zagranicznym pokazać "Potopu", "Wesela" czy
> choćby "Misia" :/

Wierzysz w takie zapotrzebowanie? Bo ja nie. Owszem, np. Wajda zdobywa nagrody
na festiwalach, ale dla przecietnego obcokrajowca pozostaje (niestety) pustym
nazwiskiem. A Potopem czy Weselem raczej odstraszysz potencjalnych
zainteresowanych.

Co najwartościowsze w naszej, zachodniej kulturze?

Może nie najlepsze, może można znaleźć bardziej " naj...", ale
napiszę... co tam
" Tajemniczy ogród", " Mała księżniczka" w najstarszej wersji, może
być " Wojna domowa" albo "Podróż za jeden uśmiech", "Pipi".
"Dekalog", "Człowiek z marmuru", "Pan Tadeusz", "Chłopi" ? ..." Na
Zachodzie bez zmian", "Młode lwy", "Kabaret", "Czeski sen","Trzeba
sobie pomagać" "Życie jest piękne", " Brooklyn
boogie" "Gucza", "Jedwabna opowieść", coś z Louisem de Funes - może
być "Fantomas", " Żandarm", "Nikita", " Zawtra była wajna" (
przepraszam, przepraszam, wiem, że to boli, tych co znają
rosyjski) , " Moskwa łzom nie wierzy", " Spaleni słońcem", "
Podwójna gra", "Portowe opowieści" czy jakoś tak, "Tootsie", "Rain
Man", "Gorączka sobotniej nocy" ;)))) " Noc na ziemi", "Rzymskie
wakacje", "Odyseja kosmiczna 2001".
Trochę pomieszane, wybacz. No i nierówne.

Mirek niczym Luis de Funes, czyli żandarm z Zabrza

Mirek niczym Luis de Funes, czyli żandarm z Zabrza
Polecam bardzo ciekawy komentarz red. Łukasza Warzechy z Faktu.
www.efakt.pl/Lukasz-Warzecha-Szanowny-Panie-Sekula,artykuly,62379,1.html

co wplywa na lepszy Wasz nastroj?

mnie nastrój poprawić może, choć nie musi :
wiosna
lato
zieleń
kwitnące drzewa owocowe
psy, koty, inne fajne zwierzaki
praca w ogrodzie
widok morza
pływanie
stara komedia z Luisem de Funes
spektakl w teatrze z udziałem ulubionych autorów
ogórki małosolne
i
jeszcze parę rzeczy
/o najważniejszej nie piszę, bo osobista mocno/

a Ty, Carla ?
co poprawia nastrój Tobie?

książki, fimy, które wywołały wstrząs.

tojajurek napisał:

> Film oczywiście. Pierwszy w życiu, jaki oglądałem - "Świat się
> śmieje". Miałem wówczas 5 lat i śmiałem się jak nigdy wcześniej w
> życiu.

ojejku - się tu gada o smutnych, przerażających książkach i filmach,
a przecież 'Świat się śmieje" - też zapamiętany mocno.
dawno go nie oglądałam, a też się zawsze śmieję - tak zdrowo i
oczyszczająco.

jeszcze "Pół żaretm, pół serio" co jakiś czas się musi obejrzeć dla
kondycji lepszej.
i Chaplina, braci Marx, Flipa i Flapa, Luisa de Funes w różnych Jego
wariactwach. /pierwsze, co się zrobiło w St.Tropez, to była galopada
pod posterunek słynnej żandarmerii /

Metamorfoza Kempy

czy to wazne jak kto wyglada.na pewno nie liczy sie jego wola budowania .A w tym przypadku Pani Pozeł lubi burzyć jak i cała polityczna jej opcja.Jak tak dalej bedzie szła nasza polityka wtym kierunku to wnet wszyscy z nami przestana sie liczyc.wyjdzie na to ze to My napadlismy na polske a II wojna to nasza zasługa.
Amy to będziemy sobie siedziec jak w KAPUŚNIACZEK -u kolekcji LOUIS DE FUNES

Gdzie dwóch starych rolników mieszka sobie nieopodal miasteczka. Ich ziemie chce wykupić firma. Pewnego dnia jednak przybywają do nich (a właściwie do Claude'a) kosmici, którzy rozsmakowują się w jego kapuśniaczku.
W zamian za smakowitości kapuśniaku biora ich i ich ziemie daleko w kosmos.
Za ten czas jak trwa ta fabuła ich gospodarstwo mija życie i infrastruktura miasta a ONI siedzą jak w klatce wystawieni na śmich i żart
Tak samo jest z nami POLAKAMI juz wystawiamy się sami na pośmiewisko europejskiego otoczenia!!!!!
Taki to ETOS solidarnościowego pokolenia

"będzie sobie mógł naszyć na piżamie Donald

kacza.republika.bananowa napisała:

>
> i Szczygle się to bardzo podobało

Piżamkę i szlafmyce na głowkę jak Luis de Funes w filmie "Sknera".

A ja myślę, ze tusk jak spi z żoną to bez pizamy, tylko na waleta.
Ludzie typu Szczygieła o takim spaniu nie słyszeli chyba i nawet nie są sobie
tego w stanie wyobrazić!
>

Obce nazwiska

Dla Amerykanów nie...
...gdyż wymowa wg angielskiej ortografii wyłącznie jedynie słuszna
jest. Gdyby Tusk pisał się Toosk, to jasne, wymawialiby [tusk], albo
[taask] (jak blood). Co z tego, że Toosk powinien być wtedy wymawian
jako [toosk], oni wiedzą lepiej. Mniemam, że nazwiska z "wielkich"
języków są uprzywilejowane - każdy mniej więcej oczytan i osłuchan w
obcej mowie wie, że Jean Gabin to Żą Gabę, a nie JE-an, GA-bin, że
Louis des Funes to Lui de Fü-NE a nie LO-u-is de FU-nes. Na tym tle
nazwisko polskie czy węgierskie u "naiwnego spikera" gdzieś z
Seattle będzie czytane tak, jak mu się wydaje. I chyba trzeba się z
tym pogodzić.

Co robi żona Smudy na zgrupownaiu kadry w Tajla...

uuoo 160 tys wieskowi w dresie...
ktory nie potrafi poprawnie sie wyslawiac w zadnym jezyku - super.
a jego "legendarne" motywowanie to darcie w nieboglosy japy i gestykulacja a'la
luis de funes...
franz kiedys, cos tam wygral - pozniej zatrzymal sie w rozwoju jak tomaszewski
po wembley i piechniczek po '82. te wszystkie postacie zyja histora, legenda,
ktora same staraja sie podtrzymac

Lotnisko Bydgoszcz - klapa

hehehe nie jesteś w temacie. De Funes nie grał kosmity :). Grał wieśniaka
Claude'a. Jeśli chcesz pozować na kulturalnie obytego to nie wystarczy tylko
wiedzieć że piszczy, ale jeszcze w jakiej trawie i gdzie.

Ciekawe dlaczego po ogłoszeniu , że możecie się podczepić pod miasta prezydencji
zmieniliście zdanie o lotnisku.

Lotnisko Bydgoszcz - klapa

W przeciwieństwie do pozostałych filmów De Funes`a, Kapuśniaczek nie jest
komedyjką. Nie jest nawet komedią. To dobry film o przemijaniu, starzeniu się,
samotności starych ludzi i ich marzeniach. Jeśli Ty widziałeś tam tylko kosmitę
i śmiesznego dziadzia, to współczuję. ESK :)

Sterlingow: Panie Antku, pan się nie boi

@ wuj
Ech ...
Najwazniejsza sztuka Informacji jest Dezinformacja Informowanego:)
Wuj rozbawiasz mnie do lez i o dziwo lepiej niz Luis de Funes :D Szukasz mojej
strony www, ktora tak "ciezko" znalesc a znaja ja wszyscy...

Brakuje Tobie odwagi piszac "anonimowo" a IP nalezacego do Gdansk Stream
Communications Sp. Z O.o

Czy Józinek czyta Pratchetta?

Jako nowa kolezanka, Joto, nie wiesz, że posiadam szwagra-Włocha, który był tu
kiedys szczegółowo (dość) odmówiony w jednym z przelicznych off-topiców :-).
Nietypowego :-))). Wysokiego, łysawego szatyna, jedynaka, który nie krzyczy i
niczym nie macha, komunistę w dodatku :-))). no i siłą rzeczy -siostre siedzącą
we Włoszech od osmiu lat, otrzaskana z blaskami i cieniami włoskiego charakteru
narodowego, którą to wiedzą dzieli się chętnie :-).
Więc u mnie chyba to nie jest uleganie "włoskiemu imidżowi" (chyba, bo kto tam
wie?). Ja po prostu nie za bardzo lubię język włoski w dużej masie (to znaczy,
jak po włosku mówi dużo osób, jedna czy dwie może byc), i na filmach oni jednak
za bardzo machają tymi rękami jak na mój gust (to akurat nie tylko Włochów
dotyczy - tak samo denerwuje mnie Luis de Funes czy Bill Cosby - ta sama
powtarzalna maniera, moim zdaniem odciągajaca uwagę od treści przekazu).
Włosi to po prostu nie jest naród z mojej piosenki, oczywiście mówię jednak o
stereotypach trochę, bo przecież nie znam całego narodu :-). Genoa u Patchetta
jest dość wyrafinowana, owszem, ale nie jestem pewna, czy da się to przełożyc na
Genuę, zwłaszcza tę z XXI wieku :-).

Co tu jest grane?

piq napisał:

> ...że admini dali uprawnienia admińskie niektórym osobom, w tym
szui
> pozerskiemu. Zasada polega na tym, że Pozerski zaczął od wycięcia
wątku
> Dajczgewanda, załatwiając prywatne animozje, a wczoraj cenzurował
posty janusza
> 2
> zarzucając mu, że cytuje Szewacha Weissa, a dwa dni temu dostałem
ni z tego ni
> z
> owego bana od kogoś (to był drugi, pierwszy był za opjerdólenie
pozerskiego za
> wycinanie i banowanie słowy grubemi, i dostałem go od nie wiem
kogo; drugi ban
> był już na złość).
>
> I teraz zabawa polega na tym, kto kogo wytnie, a kto to przywróci.
Wygrywa ten,
> co siedzi przy kompie 24/7 i wykorzystuje to, że przywracający np.
pracują albo
> wyszli do toalety (sam ma założony pampers).
>
> No i tyle.

OOOO Rotflu swiety )))

Co jak co, ale takiej komedii to w zadnym kinie nie bylo, to co tu
sie dzieje, to sie nadaje na dobry scenariusz komediowy.
W role Pozera dobrze by sie wcielil Louis de Funes ))
Toz to czysty Pozerski z napadami wariactwa i nerwicy ))

Trasa Warszawa - Koszalin

Uwaga na Człuchów. Miejscowa Straż Miejska czy Gminna ma kapitalne źródło
zarobków. Ustawiają radary w przedziwnych miejscach ale przede wszystkim tam
gdzie wszystko wskazuje na to że nie ma żadnych ograniczeń prędkości. W
majestacie prawa ślą ludziom na wszystkie strony Polski mandaty. Dowiedziałem
się że siedmioro znajomych w tym jedna zakonnica (a nie jest to ta która wozi
Luisa de Funes) zostało w ten sposób ukaranych.

do Aidy

konto_online napisał:

> co czytujesz, jak jesteś w remisji?
> jaki film ostatnio Ci się spodobał?
> itp.
>

bardzo lubię czytać biografie ciekawych ludzi.
ich listy też.
zanim mi się pogorszyło czytałam 'Listy do przyjaciół i
korespondencję z mężem /1928-1945/' Marii Pawlikowskiej-
Jasnorzewskiej i 'Luis de Funes - nie mówcie o mnie za dużo'
autorstwa synów aktora.
Lubię też Whartona, Irvinga, a jako antydepresjaka używam, jeśli
mogę czytać, Steinbecka 'Tortilla flat'
filmy też lubię zrobione na podstawie prawdziwych wydarzeń.
ale ostatnio, kiedy jeszcze dawałam radę się skupić, to po raz
kolejny 'Insomnię' z Al Pacino obejrzałam. to mój ulubiony aktor.
/a właściwie to chyba go kocham/

a Ty ?
co lubisz?

Stare filmy - hity VHS

"Goonies",
"Indiana Jones",
"Robocop (1,2)",
"Wojownicze żółwie ninja (1,2,3)",
"36 komnata klasztoru Shaolin, "Powrót do 36 komnaty...",
"Żelazne anioły (1 i 2)",
"Ameryka 2000",
"Mad Max (1,2,3)",
"Tango i Cash",
"Orka morderca",
filmy z Louisem de Funes

kilka bajek...
"Transformers", "G.I.Joe", "Robotix"

stare kino europejskie - co polecicie?

Bunuel jest naprawde lekki, mimo ze mozna go interpretowac bardzo powaznie -
ale oglada sie bardzo milo i przyjemnie, zwlaszcza "Dyskretny urok burzuazji".
Lekkie sa komedie francuskie, wybitnie lekkie szczegolnie filmy z Louisem de
Funes.
Raczej z tych "ciezkich" (jak juz trzymamy sie tego podzialu) jest kino
niemieckie i skandynawskie - tam komedyjek nie uswiadczysz za bardzo.

stare kino europejskie - co polecicie?

Ja też uważam, że nie ma "lekkich" i "ciężkich" filmów, są tylko "dobre"
i "złe". "Siódmą pieczęć" czy "Obywatela Kane'a" pierwszy raz widziałem jako
małe dziecko, i choć niewiele wtedy zrozumiałem, zapamiętałem szereg scen i
wielkie wrażenie, jakie na mnie wywarły. To mnie nauczyło kina na całe życie. I
już nie traciłem czasu na głupoty. Taki Louis de Funes bawi w wieku nastu lat -
oglądany dziś składa się z pojedynczych śmiesznych scen, rozdzielonych nudą lub
żenadą.

Sikorskiego zabiła polska grupa likwidacyjna?

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać: postkomunistyczna gromadka
pseudodziennikarzy z "Wprost" bez żadnych dowodów powtarza brednie Goebbelsa, a
cała Polska emocjonuje się nimi. Ludzie, oprzytomnijcie! Pod czas wojny nie
zabito Churchilla, Roosevelta, de Gaulle'a, króla Włoch ani Jugosławii, a akurat
nikomu nieznany generalik z Polski musiał być zabity, bo od niego zależał ład
powojenny? Takiej manii wielkości nie miał nawet de Funes w filmie!

Nietypowo :-)

Nietypowo :-)
Pytanie mam nietypowe, bo książkowo-filmowe:-)
Telewizji prawie nie oglądam, ale mam ulubione seriale i filmy, które
natychmiast wprowadzają mnie w doskonały nastrój: "JAG"(o prawnikach
wojskowych), "Co ludzie powiedzą"(Pamiętacie Bukietową?:-)), "Allo Allo",
oraz seria o Żandarmie z Louisem de Funes. Może znacie książki o podobnej
tematyce, bądź mające podobną atmosferę (dowcip?) jak te seriale? Dzięki!!!

Trójkolorowi kontra Le Pen. Wszyscy jesteśmy Fr...

Napoleon- Korsykanin o wloskich korzeniach

de Gaulle -Flamand
de Funes- Hiszpan

Juliet Binoche -babcia byla Polka

Robert Schuman -Luksemberczyk o niemieckim pochodzeniu

Édouard Balladur -pochodzenie turecko ormianskie

Sarkozy-ojciec Wegier ,matka Zydowka
Jean Reno-pochodzenie hiszpansko-marokanskie

Dlaczego usunięto wątek przestrzegający przed

supaari napisał:

> marysia_b napisała:
>
> >
> > Ja milosciwie nie molestuje. Ja jestem zandarm! ;)))
>
> Akurat!!! Żandarm mił na imię Louis... Ludwik... Ludovik... O, żesz!!!

On byl Funes, ja jestem Fuga i nie na emeryturze!. Nomeny omeny! :)))

Spokojnie tutaj.

Semper fidelis. Chyba mi Szefa wycięli. Byle nie z listy wyborczej,
bo pójdę z torbami.(Przypominam Kolego dla świadectwa prawdzie, że
dwaj zgryźliwi tetrycy to byli Matthau i Lemmon. Zaś Bourvil i de
Funes się nie lubili, a ja mojego Szefa Oryginała kocham. Do jego
ostatniego grosza.)

Kosciol chyba zwariowal!

Kosciol chyba zwariowal!
Wtorek, 13 maja 2008

Ksiądz: można wierzyć w Boga i istoty pozaziemskie
PAP - dodane 42 minuty temu

Szef watykańskiego obserwatorium astronomicznego ksiądz Jose Gabriel Funes
powiedział, że można jednocześnie wierzyć w Boga i istnienie istot pozaziemskich.

W wywiadzie dla dziennika "L'Osservatore Romano" podkreślił: Można przyznać,
że istnieją inne światy i inne życie, także bardziej rozwinięte od naszego,
bez kwestionowania wiary w stworzenie, wcielenie i zbawienie.

REKLAMA Czytaj dalej

Ksiądz Funes zauważył, że chociaż wielu astronomów deklaruje się jako ateiści,
nie należy jego zdaniem uważać, że astronomia sprzyja ateistycznej wizji świata.

Tak, jak istnieje mnogość stworzeń na Ziemi, tak gdzieś mogą być inne istoty,
także inteligentne, stworzone przez Boga - stwierdził astronom-jezuita
wyrażając przekonanie, że nie stoi to w sprzeczności z wiarą.

Mówiąc za świętym Franciszkiem, jeśli uważamy ziemskie stworzenia za braci i
siostry, czemu nie moglibyśmy mówić także o bracie pozaziemskim? - zapytał
ksiądz Funes.

W wywiadzie dla "L'Osservatore Romano" szef obserwatorium dodał: Gdyby
istniały inne istoty inteligentne, nie jest powiedziane, że miałyby
potrzebować zbawienia.

Mogłyby pozostać w pełnej przyjaźni ze swym Stwórcą - powiedział ksiądz Funes.
Zapytany zaś o to, co by było, gdyby okazało się, że są to istoty grzeszne,
odparł: Jestem pewien, że także one, w jakiś sposób, mogłyby mieć możliwość
cieszenia się z miłosierdzia Boga.

Sylwia Wysocka

Najśmieszniejsze filmowe epizody

Scena z filmu z Luis de Funes "Rabin w Nowym Jorku"(chyba nie
pokręciłam tytułu)moment kiedy przebrany za rabina de Funes ma
czytać Torę,lub kiedy jedzie limuzyną i błogosławi wiernych znakiem
krzyża.Zresztą w tym, filmie jest mnóstwo zabawnych scen.Natomiast
mój odwieczny"poprawiacz humoru"to seria "Co ludzie powiedzą"z
Hiacyntą Bukietową,tam wszystkie odcinki od początku do końca są
śmieszne,jak ktoś nie zna polecam....

Zmarł Jan Machulski

grek.grek ztrollał
A wiecie, czego się z trollem NIE robi? :) No własnie.
Swoja drogą już widzę, jak mnie grekuś.grekuś obśmieje, kiedy
napiszę, że ja ciągle nie moge sie wyzbyć uczucia żalu, oglądając
np. "Dom" - że pan Popiołek już tez nie żyje. Czy Louis des Funes.
Czy że nie mogę do dziś pogodzić się ze śmiercią Hanki Bielickiej.
A przecież juz tak dawno poumierali! No, ja chyba jakaś głupia
jestem, nie?

Skrzecząca rzeczywistość tłumaczeń

Chyba nie macie pojecia o tlumaczeniach
nie da sie i nie mozna niczego tlumaczyc à la lettre tzn co do litery bo
wychodza wtedy niezrozumiale i zabawne wpadki jezykowe, tlumacz proponuje
dystrybutor wybiera albo czasem on sam wybiera najlepiej docierajacy do widza
tytul, taki bijacy po oczach.
w tlumaczeniach nie chodzi tylko o wierne odtworzenie, liczy sie dobre
zrozumienie i interpretacja tekstu, inaczej wychodza makaronizmy.
przyklad podany: Léon w FR, a w PL Leon zawodowiec. a ktoz to chcialby w polsce
pojsc na francuski film i jeszcze jak ma w tytule Leon? stad dodatek zawodowiec
bo chyba tak brzmi bardziej interesujaco i zachecajaco.
nastepny przyklad, L'aile ou la cuisse z Louis de Funes, idac waszym tropem
teorii nalezaloby przetlumaczyc skrzydlo czy noga, tak by sie wam podobalo?
tlumaczenia sie dostosowuje, a nie tlumaczy ze slownikiem w rece.

Opalanie bez majtek na plaży

Opalanie bez majtek na plaży
Czy we Włoszech można opalać się na plaży bez majtek? Pytam bo bardzo lubie
taką formę opalania, a chciałbym uniknąć sytuacji, że nagle zza wydmy
wyskoczą odpowiednie służby policyjne i będą mnie za to ścigać niczym w
filmach o żandarmie z St.Tropez z L.de Funes.

Szyszko popierał dotacje dla Rydzyka, żeby wykł...

zaplute karły moherreakcji......
taaak,a mialo byc tak prawie i sprawiedliwie.Ogrom haseł o zwalczaniu korupcji
wśród urzedników panstwowych bił rekordy Guinnessa,mlaszczący Kaczyński zatykał
sie na mównicy kiedy wrzeszcza l o układzie..i co mamy ? klasyczny UKLAD,panie
Kaczyński.Pański pracownik wziął łapówę w postaci fuchy wykladowcy u
moherfirera! Gdyby to tak ktokolwiek z PO zrobił teraz taki numer, to poseł
Cymanski zginąłby zalany własna śliną w trakcie wywiadu dla TVP,posel srutututu
Achim Brudzinski zagdakałby sie na śmierć na korytarzu sejmowym a fotka posła
Donia Gosia zawislaby na miejscu gęby Luisa de Funes w muzeum durnych min....

"Dziennik": Agenci CBA nagrodzeni za prowokację...

Sorry szefie, ale chyba nie pojmujesz smrodu tej sprawy.
Jasne, że jeżeli ktoś jest czysty, to łapówki nie przyjmie choćby mu
ją młody bóg czy bogini ofiarowała. Wydaje mi się, że nikt tego jako
tako nie neguje i nie broni Sawickiej, że biedna kobieta dała się
zmanipulować i wzięła kasę w dobrej wierze.
Problem w tym przypadku polega na tym, że CBA jest od zwalczania
zagrożeń a nie ich prokurowania. A przecież nie tylko osobą wybraną
na cel była osoba przypadkowa (bo przecież podejrzeń wobec Sawickiej
wcześniej nie było, nikt nie złożył donosu, nikt nie oskarżał ją o
lepkie ręce), ale jeszcze osobą składającą korupcyjną propozycję był
agent CBA.
Cała sytuacja przypomina scenę z "Żandarma z Saint-Tropez", gdy
Louis de Funes wlecze się swoim wrakiem po wąskiej drodze i namawia
kierowców by wyprzedzali go na ciągłej, a gdy to robią, zatrzymuje
ich i daje mandat za wykroczenie drogowe.
Nawiasem mówiąc, jeżeli Sawicka zostanie skazana za przyjęcie
korzyści majątkowej, to agent CBA też powinien zostać skazany za jej
wręczenie. Chyba, że uzna się to za ujawnienie przestępstwa zanim
dowiedziały się o nim organy ścigania. Ale wtedy będzie to
przyznanie, że CBA korumpuje politykow.

Za kilka lat odkryjemy planety podobne do Ziemi...

jestes w bledzie - Kosciol uwaza, ze nie ma tu
zadnej sprzecznosci
www.newscientist.com/article/dn13901
ET poses no problem for Vatican
16:05 14 May 2008 by New Scientist and Reuters
The Vatican's chief astronomer says there is no conflict between
believing in God and in the possibility of "extraterrestrial
brothers" perhaps more evolved than humans.

"In my opinion this possibility (of life on other planets) exists,"
said Reverend Jose Gabriel Funes, a 45-year-old Jesuit priest who is
head of the Vatican Observatory and a scientific adviser to Pope
Benedict.

"How can we exclude that life has developed elsewhere," he told the
Vatican newspaper L'Osservatore Romano in an interview in its
Tuesday-Wednesday edition, explaining that the large number of
galaxies with their own planets made this possible.

Asked if he was referring to beings similar to humans or even more
evolved than humans, he said: "Certainly, in a universe this big you
can't exclude this hypothesis."

In the interview, headlined "The extraterrestrial is my brother," he
said he saw no conflict between belief in such beings and faith in
God.

"Just as there is a multiplicity of creatures on Earth, there can be
other beings, even intelligent, created by God. This is not in
contrast with our faith because we can't put limits on God's
creative freedom," he said. "Why can't we speak of a 'brother
extraterrestrial'? It would still be part of creation," he said.

Za kilka lat odkryjemy planety podobne do Ziemi...

Możliwości ludzkiej wiary są nieograniczone
rccc napisał:
> Funes powiedział, że można jednocześnie wierzyć w Boga i istnienie
> istot pozaziemskich.

To prawda! W Afryce wielu ludzi wierzy w chrześcijanskiego Boga lub
muzułmańskiego Allaha, którzy stworzyli świat, a odprawiają zaklęcia aby
odpędzić afrykańskie złe duchy, które powodują choroby, śmierć bydła i inne
nieszczęścia. W Polsce też ludzie wierzą w Boga Stowrzyciela ale modlą się do
Matki Boskiej i Świętego Józefa, którzy robią cuda tu na ziemi. Czyli możliwości
ludzkiej wiary są nieograniczone i ogracniczone jedynie przez indywidualną
fantazję.

Za kilka lat odkryjemy planety podobne do Ziemi...

to nie byl ks.Funes,tylko Louis de Funes...:-))))
RE:" Ksiądz Funes zauważył, że chociaż wielu astronomów deklaruje
się
> jako ateiści, nie należy jego zdaniem uważać, że astronomia
> sprzyja "ateistycznej wizji świata".
>
> Tak, jak istnieje mnogość stworzeń na Ziemi, tak gdzieś mogą być
> inne istoty, także inteligentne, stworzone przez Boga - stwierdził
> astronom-jezuita wyrażając przekonanie, że nie stoi to w
> sprzeczności z wiarą.
>
> - Mówiąc za świętym Franciszkiem, jeśli uważamy ziemskie
stworzenia
> za braci i siostry, czemu nie moglibyśmy mówić także o bracie
> pozaziemskim? - zapytał ksiądz Funes.

wino musujące w Urzędzie Stanu Cywilnego

Gość portalu: Wine Navigator napisał(a):

> Bochemia Sekt sec Prestige.

Czy Ty, żałosny typku o wielu pseudonimach, napiszesz kiedykolwiek coś o jakimś
winie spoza oferty tego twojego pracodawcy, którego nie stać na wykupienie
nawet płatnego linka żeby reklamować jakąś sprzedaż win?

Może napisz jakie to Szampany piłeś, że masz czelność porównywać to coś do
nich? I nie pisz dalej o "restauratorze z Lazurowego Wybrzeża". Z pensyjką
handlowca w tej firmie, to widziałeś Lazurowe na filmie z Luisem de Funes
zapewne.

Nie pozdrawiam spamera, wieloimiennego vel Serio i inne Marysie czy jakieś Anie
pytające o poradę.

No i go zabiłem.

A mój sąsiad to połączenie skrajnego pedanta i perfekcjonisty ze
skrajnym cholerykiem i furiatem. Stoi nad tymi pracownikami cały
dzień i palcem im pokazuje gdzie zrobili źle i jak powinnu zrobić
dobrze a jak go nie słuchają to zaczyna zachowywać się jak de Funes
w swoich filmach.

Rozśmieszacze.

To ja dorzucam jeszcze wszystkie filmy z de Funesem ))) Kocham go nawet jak
ruszy tylko jedną brwią )) Ukochane to "Wielka włóczęga" i "Gamoń";DDD
I "Człowiek orkiestra", i "Oskar", i 'żandarmy'.... Pamiętacie scenę jak
w "Oskarze" de Funes, wściekły z powodu romansu córki, parioduje jego twarz i
pokazuje jaki ma nos? )))))) Ubóstwiam faceta.

Zagadkowe pożeranie Sfinksa

Pomysł może był i dobry tylko że wykonanie fatalne. Raz byłem w Sphinxie w
Jastrzębiej Górze, restauracji działającej sezonowo. Opóźniali się z otwarciem o
godzinie wg szyldu, wejście zastawione ławką a przy stolikach ustawionych w
podkowę uczta kelnerów w najlepsze. Pewnie wpuścili gości dopiero, gdy sobie
dobrze podżarli i beknęli (taka bliskowschodnia tradycja).

Zapewne pan biznesmen nie pilnował interesu tylko bankietował. A tutaj niestety
trzeba na bieżąco kontrolować pracowników. Tak, jak to robił Louis de Funes w
filmie "Sławna restauracja".

Obserwatorium Gastronomiczne

Na tejze zebrze, na oklep, Louis de Funes jako zandarm z Saint Tropez i Fantomas
w jednym.
A!

Wieczyści czekają na bonifikatę

"...Guzenda to jak Luis de Funes w filmie Mania Wielkości. .."

Raczej Hibernatus!!!!

Które z seriali w TV PRL oglądaliście z wielką

ja pamietam nie serial, ale serie filmow z Luisem de Funes, ktore byly
niezmiernie popularne w latach 70 tych. Podobno nieogladalne obecnie (nie
probowalam).

Które z seriali w TV PRL oglądaliście z wielką

Louis de Funes
bardzo sie nie zestarzaly i sa nadal swmieszne.Chetnie bym obejrzal jeszcze
starsze filmy z Fernadelem ktore mnie w dziecinstwie straszliwie smieszyly.

Niscy aktorzy

Oo, to Al Pacino i Tom Cruise są niżsi ode mnie?? Chlip ;D ;D To u Toma na
pewno nie mam już szans ;)

Ja jeszcze mogę dodać Louisa de Funes (ten od "Żandarmów" i "Fantomasa"), który
na pewno nie ma więcej niż 170 cm :))
Pozdrawiam :)

bocianie gniazdo galilleo

glos trabki wzywa
jak cza to cza...

do boju!!!

ps
od razu mi sie przypomnial "maly plywak" z Louisem de Funes (?)
gdzie ex kpt. Gerber siedzial w latrynie z noga w gipsie
i mieli go wyjac na sygnal trabki...
;))))

A macie....?

jak bylem maly codziennie ogladalem manie wielkosci,
luis de funes-the best
pozdrowionka

Kolejne MIG 29 dla nas?

moze w ktoryms migu-21 cos zgubili???:)))))))
pamietam byl taki film o czyms w tym stylu z luisem de funes:))))

UFO

44% Polaków wierzy w istnienie istot pozaziemskich
44% Tak
9% Nie
48% Nie wykluczam takiej możliwości
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3575278.html
sondaż pod artykułem:

<<Watykan: Istoty pozaziemskie to stworzenia boże
pi, PAP2006-08-26, ostatnia aktualizacja 2006-08-26 16:56

"Jeśli gdzieś jest E.T. (istota pozaziemska), to trzeba go uznać za naszego
brata" - powiedział w wywiadzie dla Ansy nowy szef Obserwatorium
Astronomicznego w Watykanie ksiądz José Gabriel Funes. Jego zdaniem możliwe
jest to, że w innych systemach słonecznych rozwinęło się życie.

Jeśli E.T. istnieje to jest naszym bratem mówi szef Obserwatorium
Astronomicznego w Watykanie ksiądz José Gabriel Funes

"Myślimy tylko, że wszechświat składa się z miliardów galaktyk i że każda
galaktyka ma miliardy gwiazd. Możliwe jest jednak, że są gwiazdy podobne do
naszego Słońca i planety podobne do naszej Ziemi" - podkreślił argentyński
jezuita, mianowany przed tygodniem przez Benedykta XVI szefem obserwatorium,
znajdującego się w Castel Gandolfo. Zastąpił on księdza Georga Coyne'a, który
odszedł po 26 latach na tym stanowisku.

Ksiądz Funes dodał: "Jeśli istnieją istoty pozaziemskie, dla teologii nie
stanowiłoby to problemu, bo także one są stworzeniem Bożym".

"Skory święty Franciszek mówił o bracie wilku, my nie możemy nie mówić o bracie
E.T." - zauważył znany argentyński uczony, znawca mgławic.

Ujawnił, że watykańskie obserwatorium zajmuje się przede wszystkim
poszukiwaniem planet w innych systemach słonecznych z nadzieją na odkrycie tam
śladów życia.

Zapytany zaś o to, kiedy rozpadnie się nasz system słoneczny, ksiądz Funes
odparł: "Czas na to, żeby iść na kawę, jeszcze jest. Nastąpi to za 4 miliardy
lat".>>
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3575278.html

no cóż, patrząc na polskich braci wilków i kongijskich braci bonobo,
źle to wróży albo naszym braciom E.T. albo... ich braciom 8-(

prawda o panu Macieju Nowaku

Prawdziwy recenzent powinien niezmiennie wyglądać jak pan de Funes z wspaniałego
"Skrzydełko czy nóżka"

:P

śląskość-patryjotyzm :))

osi-ris napisał:
przykłady któr
> e
> pozwoliłeś sobie przytoczyć są złe -fasola jest komikiem (wali głupa przed
> kamerami) Luis de Funes francuski komik

taaa...a Hanke to aktor dramatyczny;)

Podobieństwa

Gość portalu: escobar napisał(a):

> jacek bednarz- fantomas
> ryszard staniek - baba z mięsnego

Ja bym powiedział żę Bednarz to Luis de funes (w filmie "Fantomas", de funes
nie grał bohatera tytułowego tylko policjanta który go ściga)

Żandarm - Louis de Funes!

Żandarm - Louis de Funes!
Wczoraj w TVP1 była pierwsza część tej serii filmów. Zabawa znakomita!
Najbliższe czwartki wieczór rezerwuję sobie wolne na forum - dobra komedia
przede wszystkim!

Wypominki.....

Wypominki.....
Luis de Funes........mój ulubiony aktor..............

Lubie filmy z Julią Stiles

Lubie filmy z ...
...Sandra Bullock,Meg Ryan,Melem Gibsonem i Louisem de Funes )

Ulubiony film?

Ignaś uwielbia Jasia Fasolę i wszystkie filmy ze Louis de Funes oraz Scooby Doo

hydraulik we Francji

...i jak mają się nie bać polskiego hydraulika?
Znam temat, hehehe. Od ostatnich dni czerwca do połowy września pracowałem przy
remoncie hotelu w Courchevel 1850. Polska firma dogadała sie z angielskim
wlaścicielem itd.itd...
W trakcie prac menager hotelu opowiadal nam o francuskiej firmie, która
instalowala tam C.O i ciepłą wodę. W trakcie naszych prac zaistniała konieczność
wyłączenia obiegu wody w C.O bez wyłączania jednocześnie ciepłej wody. Wiadomo,
myć się trzeba. Zwłaszcza w naszej pracy.
Francuski fachowiec obejrzal cały węzeł b.dokładnie i stwierdził, że bez
wyłaczenia ciepłej wody spuszczenie wody z instalacji C.O jest niemożliwe.
Po tych oględzinach do akcji przystąpił nasz kolega, czyli polski hydraulik...
Wyprosił wszystkich z pomieszczenia, po 20min. wyszedł i powiedział, że woda z
C.O "już schodzi", a ciepła woda nadal jest w kranach.
Angielski menager spojrzał na francuskiego hydraulika bardzo chłodno, (po
angielsku) i podziękował mu za wizytę. Remont całej instalacji wykonywał polski
hydraulik.
W trzy miesiące po sławnym określeniu, że Francja boi się polskiego hydraulika.
hehehehehe...
A w ogóle, papużko, jak ty tam żyjesz???? nie znam większych miast, ale rejon w
którym byłem był tak uśpiony, jakby to były czasy z filmów z Luisem de Funes.
Zakupy??? w każdej hurtowni materiałow budowlanych aby coś kupić w ilości
większej niż 5-6 szt. trzeba czekać 2 tyg. aż dowiozą... zamówienie drzwi p-poż
u stolarza... jak z Twoją kabiną natryskową.
Ale z drugiej strony to mi się podoba... luz, luz i jeszcze raz luz...
Od gonitwy w Polsce już dostaję zadyszki.
pozdrawiam

A teraz trudniej - filmy wesole

'Rabin Jakub' z Louisem de Funes chociazby )))))))

A teraz trudniej - filmy wesole

absztyfikant napisał:

> 'Rabin Jakub' z Louisem de Funes chociazby )))))))

No fakt! Usmialem sie przeciez przy nim

Louis De Funes CZY PAMIETACIE GO

Louis De Funes CZY PAMIETACIE GO

Louis De Funes CZY PAMIETACIE GO

De Funes Wiecznie Zywy
Chocby w filmie Czlowiek orkiestra!!!!
I w rozrywkowym charakterku Krzysiaka!!!
PA!!

Louis de Funes, Co to za film?

O ile pamiętam taka scena jest w filmie „Wielkie wakacje”, ale to nie de Funes
odgrywa rolę księdza na ambonie. On jest na mszy, podczas któtej to się dzieje.

może ktoś wie co to za film

Najlepszy jest ciągle Louis de Funes. I długo nie będzie tej klasy komika.

Czy Korwin-Mikke popral juz PiS?

Oj, co do sily Kaczora moze sie przeliczyc: nie
kazdy wrzeszczacy, plujacy i tupiacy kurdupel jest od razu Adolfem Hitlerem -
moze to byc takze...Louis de Funes:))))
Co do socjalizmu ma - jak zwykle - swieta racje.

PiS stawia na Andrzeja Walkowiaka

Bawisz mnie do łez jak Louis de Funes jak to śpiewał Mezo:D

Fałszerze jedzenia - artykuł.

przypomina mi się film z Louisem De Funes - Skrzydełko czy nóżka....

Aha! I jeszcze Lindsay.

Zawsze mi się przypmina scena z filmu "Mania wielkości" z de Funesem i Yves
Montandem.

de Funes (minister): A tera schlebiaj mi!
Montand (lokaj): Pan jest piękny...
dF: Naprawdę tak uważasz?!
M: No cóż... schlebiam.

Do znajacych francuski, off topick

na pewno w przypadku Luisa de Funes końcówka -es jest wymawiana :)

Do znajacych francuski, off topick

Ok, to powiedzcie mi czy to z tą zasada akcentowania "e" ma tu coś wspólnego
czy nie?

Chabres - chabr
Barthes - Bart
de Funes - zawsze slyszałam to jako "de Fune" , nie "de Fun"

Do znajacych francuski, off topick

w przypadku ,,de Funes" słyszałem na własne uszy na francuskim kanale tv i to
kilkakrotnie

Do znajacych francuski, off topick

z dzwieczna koncowka tzn obydwu cytowanych jako : "de FunES" i "BartES".
ale - ale, gdzie sie podziala tutejsza "pytia" nie tyle delficka co "Lutecka"?

Moda lat 60-tych

tak sobie teraz przypomnialam, ze dobrym filmem bedzie oskar z Louis de Funes i
inne filmy, w ktorych grak w tamtym czasach

ogladać komedię z Luisem de Funes

ogladać komedię z Luisem de Funes
:))

Czym bujają się Radni.

Odnośnie żandarmów to kojarzą mi się z aktorem Louis De Funes. Te komedie były
pierwsza klasa.

CZY KULTOWA GRUPA "METEORYT" POWRACA?

I STAŁO SIĘ. PAN PIOTR WYSTĄPIŁ W RAMACH "RADZIEJOWSKIEJ WOŚP"!!!
ŁZA SIĘ W OKU ZAKRĘCIŁA NIEJEDNEMU KIEDY ZOBACZYŁ NA SCENIE TO
POCZCIWE, SZLACHETNE LICO Z NOWYM PIANINEM, NA SCENIE UMIEJSCOWIONEJ
NA RADZIEJOWSKIM RYNKU. LEGENDA DANCE-UNDERGROUNDOWEJ SCENY JAK SIĘ
OKAZUJE JEST WCIĄŻ ŻYWA I MA SIĘ DOBRZE. WYSTĘP SKŁADAJĄCY SIĘ Z
DOBRZE ZNANYCH KLASYCZNYCH UTWORÓW MUZYKI POP W
INTERPRETACJI "METEORA" VEL "ZULU GULI UNDERGROUND" SPOWODOWAŁ, ŻE
CO BARDZIEJ ROZMIŁOWANI W PRZYJEMNYCH DŹWIĘKACH RADZIEJOWIANIE
ZACZĘLI PRZYTUPYWAĆ (BYNAJMNIEJ NIE Z ZIMNA BO ATMOSFERA BYŁA
GORĄCA).
FANÓW I SYMPATYKÓW ZULU GULI PODZIELIĆ MOŻNA NA 4 GRUPY:

1) TYCH Z CZASÓW ZESPOŁU "RENEGAT" GRAJĄCEGO MELODYJNEGO ROCKA Z
POGRANICZA COUNTRY, GDZIE NASZ BOHATER OBSŁUGIWAŁ KLAWISZ,

2) FANÓW JEGO SOLOWYCH WYSTĘPÓW AD HOC Z TZW. "FORTEKLAPĄ" ("KAŚKĄ"-
CASIO LUB "ROLANDZISKIEM"-ROLAND), KTÓRE ODBYWAŁY SIĘ DOSŁOWNIE
WSZĘDZIE (BAR "AS", "PEGAZ", "KOKTAJL BAR U KORCZÓW", PRZED
SKLEPEM "HELENA", PROSZONE CHRZCINY, WESELA, KOMUNIE ŚWIĘTE, PO...
NIE NO NA POGRZEBACH CHYBA NIE WYSTEPOWAŁ. NO I OCZYWIŚCIE RÓŻNYCH
OGRODOWYCH I DOMOWYCH PRYWATKACH),

3) FANÓW PRZEMYŚLANEJ I ZORGANIZOWANEJ TWÓRCZOŚCI POD
SZYLDEM "METEOR", KTÓRA BYŁA ATRAKCJĄ NIEJEDNEGO FESTYNU, WESELA,
PRZYJĘCIA OKOLICZNOŚCIOWEGO,

4)WRESZCIE FANÓW WYSTEPÓW HUMORYSTYCZNYCH BEZ "FORTEKLAPY" SPOD
ZNAKU HUMORU ŻYWCEM WZIĘTEGO OD JANKA HIMILSBACHA, ROWANA
ATKINSON'A, STANISŁAWA BAREI CZY LOUIS'A DE FUNES.

WSZYSTKIE CZTERY GRUPY CHCIAŁYBY PANIE PIOTRZE ZARĘCZAM ABY DO
PRZEPIĘKNEJ MUZY, KTÓRĄ PAN GRA DOŁACZYĆ SZCZYPTĘ WOKALU. CUDZEGO A
JESZCZE LEPIEJ WŁASNEGO ("CHOĆ JAK KIEDYŚ MÓWIŁEŚ: "DOKTÓR
ZABRONIŁ").

TROCHĘ WOKALU PANIE PIOTRZE. FANI TEGO OCZEKUJĄ!!!

I dobry Bóg stworzył UFO....

hehehehe niezły ten księżulo Funes

Senne, niedzielne popołudnie.

Wstałem rano, jak zwykle.
Odbyłem dwie rozmowy telefoniczne.
Wypiłem kawę, napisałem kilka pism "urzędowych"
Co jakiś czas zaglądam w telewizor na Louisa de Funes w wracającym Fantomasie.

Francuscy chirurdzy strajkują na brytyjskiej plaży

Najbardziej rozbawił mnie ten pssus o zmuszaniu do pracy przez Policję.
Jakbym widział Louisa de Funes a stroju "Żandarma" miotającego się po sali
operacyjnej i przymuszjącego chiruga do operowania.
A ciekawe co na takie "przymuszanie" pacjent. Byłby zachwycony ?

Jak powstali górale

To de Funes ściągnął żywcem tę doktrynę od doktora- odkrywcy Zakopanego.
Tubylec

Polska rozchelstana czyli

mnie Twoje wypowiedzi bawia, ale nie bede przekonywal. Dosyc, bo i tak wyglada
na to ze choc mowimy o czym innym, upierasz sie ze wiesz lepiej. Louis de Funes :)))

dziś nikt nie ma racji! [kris plagiator]

dziś nikt nie ma racji! [kris plagiator]
Wie może ktoś jaka jest przyczyna absencji autorskiego programu Krisa KTO MA
RACJĘ w dzisiejszy wieczór??? Bo zerkam w program a tu de Funes jako rabin
Jakub o 19.25, a później Kiepscy itd.

dziś nikt nie ma racji! [kris plagiator]

ja sie postrzelę! kurna De Funes mi przepadnie-cholera by wzęła wszystkie
remonty (((((((((((((((((((((((((((((((((9

kto ma "smutasa"?

SMIECH JEST DLA DUSZY,TYM CZYM TLEN JEST DLA PLUC>LOUIS DE FUNES

Wszystkiego najlepszego!!!

"Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc."
/Louis de Funes/

Pamiętajcie o tym nie tylko z okazji świąt. Przyjmijcie do kompletu życzenia nieustającego zdrowia, a reszta zrobi się sama.

wila3 żegna się

obiecuję nigdy więcej DOBRANOC. Nawet do mojego psiaka:) Never ever! Obiecuję
poprawę

Twój temat wątku podsunął mi pomysł na podsumowanie całej sytuacji: czuję się
jakbym słuchała "słów" wypowiadanych przez Louis de Funes'a
w "Kapuśniaczku":))))

Marianna lubi orla

Łyżwiarko, wstyd! Zapomniałaś o najważniejszych: Belmondo, Louis d'Funes,
Fernandel, Fantomas (on grał w tym filmie razem z de Funesem) no i Emanuelle.

Misio czy kotek?

"duszko" mawiał Louis de Funes w mnóstwie swoich filmów

Kilka minut temu TV BBC krytykowala

Nie napisałaś jeszcze o Hibernatusie
czyżby za dużo komedii z Louis de Funes ???

Machina ruszyła

Pan Prezes: "Wszystko zawdzięczam sobie" ;-D
P.S. Gwoli ścisłości - to cytat z Louis'a de Funes ("Zawieszeni na drzewie") ;-)

Jedno jest tylko szczęście-kochać i być kochanym..

frederic1 napisał:

> Kocham, ale postanowiłem definitywnie zakończyć wszystko co związane z
> przeszłością...może za parę lat mi przejdzie i wszystko wróci do normy...

może...

> ...Może faktycznie się pomyliłem...

może...

> Najgorszą rzeczą jest fakt, iż próbuję przestać myśleć, a nie potrafię, gdy
> śpię.. gdy się budzę i cały dzień,a najgorsze jest to,że czas mi wcale nie
> pomaga, jest coraz gorzej,kocham coraz bardziej ...i nie jest to uniesiona
> męska duma,,, że zostawiła,

"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej
decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."- P. Coelho... Ty podjęcie decyzji
masz za sobą... Seneka Młodszy powiedział: "Jeśli chcesz być szczęśliwy,
musisz nauczyć się cierpieć. Jeśli czegoś nie można poprawić, lepiej to
przecierpieć."...

> ,,, że zostawiła,,, chodzi o to ,że jak nie znajdę antidotum "leku" na
> miłość będzie niedobrze, bo już od miesiąca marzę tylko o jednej rzeczy
> związanej z moim samopoczuciem- żeby się uśmiechnąć... bo już nie wiem co to
> znaczy...

więc uśmiechaj się!! "Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc"-
Louis de Funes... Uśmiechaj się bo może być tak, że przechodząc ulicą ktoś
ujrzy Twój uśmiech i zapragnie widzieć go każdego dnia! uśmiechaj się bo, żeby
wyjść z jednego uzależnienia trzeba wpaść w drugie...- niech uśmiech będzie dla
Ciebie uzależnieniem- zarażaj nim innych... uśmiechaj się! bo to lepsze niż
użalanie się nad sobą, uśmiechaj się a zobaczysz, że nie pożałujesz...
uśmiechaj się...:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

pozdrawiam :-))

Zwodowano najnowocześniejszy lotniskowiec USA

Niezniszczalny i Niezatapialny
Czy nie byly to nazwy dwoch statkow ktore poszly na dno
w tej komedii z Louis de Funes, ktorej tytulu teraz juz
nie pamietam ;-)

kontakt teatralny

Cześć Danka.
Nie jestem aktorką, ale kochałam się kiedyś w aktorze. Nie będę sypać
nazwiskami, bo nie jestem kapusiem, mogę Cię jednak zapewnić, że nie był to
Louis de Funes.
Czekam na maila od Ciebie.

Dla Falla

De Funes

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne

ja bym jeszcze jako kanara widział Louisa de Funes'a. byłoby śmiesznie

POPiS ponawia wniosek o ukaranie Jurczyka

a to dopiero tuż przed wyborami. będą obiecywać, obiecywać jak louis de funes w
filmie przygody rabiego jakuba.
a potem ech, szkoda słów!

mp

Fantomas polskiej polityki

Fantomas polskiej polityki
a gdzie się podział de Funes?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3167147.html

The Greatest Living Polish Icon - ETAP TRZECI

Składam zażalenie. A gdzie Louis de Funes? Gdzie Antoine de Saint-Exupéry? :)

Lektor vs dubbing vs napisy

Nie o to chodzi... dla większości ludzi (nie tylko Polaków) język niemiecki
brzmi chropawo. Wyobraź sobie Louisa de Funes śmiejącego się po niemiecku -
dramat. Dla mnie niemiecki jest po prostu brzydki, a uczyłam sie go 2 lata i
mam z nim jaki-taki kontakt.

Lektor vs dubbing vs napisy

OK. Ale u nich jest to doprowadzone do absolutnej perfekcji. Np. czeski dubbing
do filmów z Louis de Funesem przewyzsza oryginal. De Funes mial dosc plaski glos
nie pasujacy do jego nerwowego zachowania, czeski dubber uzupelnil ten brak po
mistrzowsku.

Lektor vs dubbing vs napisy

ALe głupstwa wypisujesz. Luis De Funes w wersji czeskiej to kompletny idiotyzm!
Połowa jego śmieszności to właśnie głos i sposób mówienia. Cudzy głos w języku
czeskim to już zupełnie inny aktor!
PS. Czesi nie cierpią dubbingu! I słusznie.

Policjant: i co by tu zrobić ze złodziejem?

Komiczne i żałosne
Jeśli policjant nie chce nic zrobić ze złodziejem, tylko go pobić to jest po
prostu żałosne i zarazem śmieszne. Przypomina mi to trochę komedie z Louise de
Funes'em.

Prezydent: Z Rosją jednym głosem ale stanowczo

Juz wiem dlaczego mamy te problemy, nikt nie pamieta Luisa de Funes. Jakby
wyborcy pamietali to wybraliby kczaora na dyrektora Kina Moskwa. Teraz kino
Moskwa zburzyli i mamy Silverscreen;)

...a widzieliście tego Golfa?:))

E tam jakiś gówniany golf. Luis De Funes miał kiedyś wypasionego Citroena DS!

Dżin zgadnie, o kim myślisz

de funes, gorbaczow, malysz, pacino
dobry jest

McDonalds otwiera restaurację. W Luwrze

Aż ciśnie się na usta "Skrzydełko czy nóżka".
Luis de Funes w grobie się przewraca...

Nosił Wilk razy kilka, ponieśli i Wilka :)

Musiałby najpierw wypracować gestykulację i mimiką a la Louie de Funes.... i fryza tysz

Nosił Wilk razy kilka, ponieśli i Wilka :)

humbak napisał:

> Musiałby najpierw wypracować gestykulację i mimiką a la Louie
de Funes.... i fryza tysz


Fryz mam już zbliżony, zaś co do gestykulacji i mimiki,
to mam je od urodzenia.

Przerażony Gosiu.

przed komisja spoci się jak Louis De Funes w jednym z Żandarmów

Apéritif

Anyżówka - najwyraźniej jest to część kultury, której my, Polacy, do końca nie czujemy...
Zrobienie dobrej anyżówki to sztuka - w nadmiarze - ohyda. Problem, w jakich proporcjach dodawać wodę, roztrząsał de Funes w filmie "Kapuśniaczek".

nie wolno napisac ze się kogos lubi

Luis de Funes w zbyt duzej dawce tez przestaje byc smieszny, a nawet strawny..

Strażnik miejski zatrzymany po napadzie

Fakt W Olsztynie to już całkowite przegięcie.
Jak w komedii z Louis de Funes.

No ale co tu się dziwić.

Mają porządnego Prezydenta.
To i straż miejska musi tam być porządna.

Obsada wszech czasów

Louis de Funes.

Pozdrawiam

Woloduch

Lotnisko Bydgoszcz - klapa

był taki film, Kapuśniaczek. De Funes grał kosmitę, który właśnie tak się
komunikował ze światem jak ty...

..szlachcic ci napisał powyżej - twoje ble ble brzmi bardziej sensownie niż
większość twoich argumentów. W pełni się z tym zgadzam.

Prezydent: Sikorski nie miał szans. To tak jakb...

Kaczyński to Luis de Funes polskiej polityki...

Hi, to to nie słuch nikogo poza solarnym Jarosławą...

Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ...

Film mi się przypomniał:
"Le petite Bagneur", z Louisem de Funes.

Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ...

ach ten Louis de Funes.zigzaur a polski tytul "Maly plywak" ciebie drazni?A
wiesz jak bedzie po rosyjsku,powiem cie-"Маленький купальщик".Tylko co to ma do
tematu?

Londyn: Pasażerowie autobusu musieli czekać, aż...

Pamiętacie film z Louisem de Funes?
"Przygody rabiego Jakuba", z kierowcą?

Zakonnice pędziły do papieża 180 km/h. Jedna st...

jak w filmie z Louise De Funes :-))
:-)

Ulubiony film

ostatnio oglądany Sherlock,
wszystkie Barei,
Diabeł ubiera sie u Prady;
Ronin,
Szakal,
Negocjator,
Bad Boys,
Strasky&Hutch,
Różowa Pantera /Kato kretonie nie teraz /
Seria Żandarma - Luis de Funes
A w święta koniecznie Szklana Pułapka

Powiesic na jajach

Jak obserwuję francuskich prezydentów tego i poprzedniego, to zawsze
mam przed oczyma Louisa de Funes.

Nie mogę powstrzymać się od śmiechu.

szybkie pytanko

Taki jak postacie grane przez de Funes'a.

Nowy CItroen DS Inside?

ma cos wspolnego oprocz nazwy ze starym DS jakim jedzil de funes ?

Nowy CItroen DS Inside?

Nie wiedziałem, że ten którym jeździł de Funes miał w ogóle jakieś gwiazdki...

Nowy CItroen DS Inside?

no bo nie mial. chodzilo mi o to, że zamiast rewelacji moze sie spodziewać
chociaż bezpieczeństwa.
a de funes w tym samochodzie jesli dobrze pamietam to plywal i nieraz sie
przekoziołkował

Stereotyp pirata

Hehe! Zakonnica się nie liczy, bo ma chody u tzw. "siły wyższej".
Może naoglądała się filmów o żandarmie z Louisem de Funes w roli
głównej...

zaraz mnie cos trafi...

Nie wiem czy po ślubie czy nie, ale przypomina mi się film w którym
de Funes bżdżąc niemiłosiernie razem z kumplem przywołali kosmitów.

Nudyści na celowniku policji

Nudyści na celowniku policji
I mamy swojskiego żandarma z Saint-Tropez, tylko że to jest komedia i do tego
sprzed 30 z górą lat;
szkoda że Louis de Funes juz nie żyje, mógłby się przydać w Polsce XXI wieku.

Nudyści na celowniku policji

przypominialem sobie francuski film -komediowy z
Louis de Funes . hehe pozdrawiam.

Aforyzmy i przysłowia ludowe na 365 dni w roku...

Śmiech jest dla duszy tym samym czym tlen dla płuc

Louis de Funes

lubicie BRIGITTE BARDOT ,VANESSE PARADIS

lubicie BRIGITTE BARDOT ,VANESSE PARADIS
ja Lubie francuska muze i kino ,mysle o wyzej wymienionych oraz Louise de
FUNES,JEAN REANO,SOPHIE MARCEAU i innych,na marginesie Paryż to stolica
świata,jest piękny,nie ma takiego drugiego miasta na świecie

Dlaczego usunięto wątek przestrzegający przed

marysia_b napisała:

> On byl Funes, ja jestem Fuga i nie na emeryturze!. Nomeny omeny! :)))

Funes, Fumee... Nomeny omeny! :-)))

Pragnienia i choroba alkoholowa...

Tobie skoki kojarzą się ze śmiercią-dla mnie to przyjemność.
Dlatego postanowiłem sprezentować tobie spadochron/miał go na sobie louis de funes/

Łapanka naturystów na plaży przy Wale M.

Przypomniał mi się film "Żandarm z Saint-Tropez" z Louis de Funes'em
na identyczny temat. Ta plaża była tam od zawsze. Mimo tego,
popieram policję w tej kwestii.

Politycy PiS porównują Kaczyńskiego do Piłsudsk...

No to moze kontynuujemy:

rydzyk = Richelieu ?

lepper = Baader i Meinhof ??

jankowski = himmler ???

giertych = Frankenstein :)))

kurski = Luis de Funes :))))))

fotyga = a h.. wie

Ćwiąkalski: Oblałem na egzaminie brata Ziobry

Gdzieś na takie oto określenie p.Ziobry trafiłem "Louis de Funes Ministerstwa
Sprawiedliwości"

Najnowszy spot PiS: Trzy kobiety i Kaczyński

Skrzydełko czy udko?
Był taki film z Louisem de Funes w roli głównej.

Za kilka lat odkryjemy planety podobne do Ziemi...

A tu artykul z Wyborczej
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5208865.html
Ksiądz astronom: Można wierzyć w Boga i istoty pozaziemskie
cheko, PAP2008-05-13, ostatnia aktualizacja 2008-05-13 19:03
Szef watykańskiego obserwatorium astronomicznego ksiądz Jose Gabriel
Funes powiedział, że można jednocześnie wierzyć w Boga i istnienie
istot pozaziemskich.
W wywiadzie dla dziennika "LęOsservatore Romano" podkreślił: "Można
przyznać, że istnieją inne światy i inne życie, także bardziej
rozwinięte od naszego, bez kwestionowania wiary w stworzenie,
wcielenie i zbawienie".

Ksiądz Funes zauważył, że chociaż wielu astronomów deklaruje się
jako ateiści, nie należy jego zdaniem uważać, że astronomia
sprzyja "ateistycznej wizji świata".

Tak, jak istnieje mnogość stworzeń na Ziemi, tak gdzieś mogą być
inne istoty, także inteligentne, stworzone przez Boga - stwierdził
astronom-jezuita wyrażając przekonanie, że nie stoi to w
sprzeczności z wiarą.

- Mówiąc za świętym Franciszkiem, jeśli uważamy ziemskie stworzenia
za braci i siostry, czemu nie moglibyśmy mówić także o bracie
pozaziemskim? - zapytał ksiądz Funes.

W wywiadzie dla "LęOsservatore Romano" szef obserwatorium
dodał: "Gdyby istniały inne istoty inteligentne, nie jest
powiedziane, że miałyby potrzebować zbawienia".

- Mogłyby pozostać w pełnej przyjaźni ze swym Stwórcą - powiedział
ksiądz Funes. Zapytany zaś o to, co by było, gdyby okazało się, że
są to istoty grzeszne, odparł: "Jestem pewien, że także one, w jakiś
sposób, mogłyby mieć możliwość cieszenia się z miłosierdzia Boga".

Wino w filmie ?

Urocza komedia "Skrzydełko czy nóżka" z Louisem de Funes w roli krytyka
kulinarnego-postrachu restauratorów, który bezbłędnie rozpoznaje w ciemno
Leoville Las Cases z klasycznego rocznika.

Takie cuda wczoraj widziałem

Ciekawe dlaczego to niebieskie kojarzy mi sie z Louisem de Funes'em :))

Zakonnica

O ile wiem to takie coś na głowie zakonnicy nazywa się kornet.
Kiedy czytałem Twój post to przypomnaiły mi się fily Louis de Funes i sceny z
szaloną zakonnicą - zdaje się, ze ona też jeździła cytrynką i to o podobnym
przeznaczeniu - to było chyba 2CV

Zobacz, jak policyjny supermotor łapie piratów

"...system cztero-, a nie trzybrygadowy.."
... a tym scigaczem kieruje brygadzista czy brygadier? Taki
polski "Luis De Funes"...

ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK

warszawska zupa - odcinek kolejny
O... drodzy Państwo... jestem iście poruszony... wczoraj zdarzyła mi się nie
lada atrakcja w światowej niemal sławy centrum handlowym Arkadia, a rzecz miała
miejsce dokładnie w restauracji o nazwie Street (na parterze, zaraz za głównym
wejściem).

Wystrój
Całkiem przyjemnie, nowocześnie i wygodnie. Jest nawet kilka zaułków, w których
skryć się mogą zakochani. Ładne świeczniki, dwa duże ekrany, na których
oglądamy (jak niemal wszędzie) programy sportowe. Można palić na terenie całej
restauracji, nie ma wyznaczonej ku temu części - to może przeszkadzać.
Klimatyzacja jednak dosyć sprawna - ściąga szare mgły. Ale fakt faktem -
siedząc blisko nałogowca - mamy gotową maseczkę z dymu na twarz i całe ciało.
Ubranie po wyjściu - mimo tejże klimatyzacji - jednak "pośmierduje".
Menu
Interesujące, do wglądu również na stronie internetowej. Smaczne zupy, bardzo
porządne sałaty, wyśmienicie przyprawione i podane kopytka ze szpinakiem w
sosie parmezanowym (13PLN). Jedzenie naprawdę przyzwoite, ceny - nie powodują
zgagi, zatem pod tym względem - śmiało!
Obsługa
Kelnerki i kelnerzy w uniformach. To już cieszy oko, bo obsługa staje się
przezroczysta. ALE... byłem świadkiem,jak oto pewna sympatyczna Pani
zdecydowała się na zmianę zamówienia. I tu całą historię przytoczę: owa Dama
zamówiła zupę - krem z cukini. Po minucie - zapoznając się z menu świątecznym -
podbiegła grzecznie do przydzielonej kelnerki, by zamienić cukinię na barszcz
czerwony z uszkami. W menu papierowym funkcjonuje: krem z cukinii. W menu
internetowym fukncjonuje: krem z cukinii serwowany z płatkami migdałów.
Owa Pani, podchodząc do kelnerki usłyszała: "ale nie można już zmienić
zamówienia, bo kucharz wlał już śmietanę do zupy..." ...
...
O ZGROZO!!! Dama - przerażona wizją śmietany (widocznie na ścisłym
poście/diecie przedświątecznej) - grzecznie powtórzyła prośbę i zapytała:
dlaczego w pozycji "krem z cukinii" nie ma mowy o śmietanie, podczas gdy np. w
kremie pomidorowym taka info-śmietana występuje...
Jednoznacznej i jasnej odpowiedzi ze strony kelnerki nie uzyskała, zatem
zaczęła intensywniej zabiegać o tenże barszcz. Kelnerka - jak głaz. W tymże
momencie włączyła się pani manager (ach... kiedyś wszyscy marzyliśmy o
stanowisku kierownika, później dyrektora, teraz-managera), która zaoferowała,
że pójdzie i sprawdzi w kuchni stan zupy cukiniowej i stan kucharza (chyba w
reakcji na zmianę zamówienia - czy nie padł tam trupem i nie leży pod piecem...)
Poszła, powróciła, już do stolika owej Klientki i powiedziała, że nie zmienią
zamówienia, bo kucharz wlał już śmietanę i zupa gotowa....
Och, Drodzy Państwo - oto płachta na byka! Usłyszeliśmy jeszcze wszyscy wykład
o transakcji zakupu i o pozycji Klienta w tym barze. Rozmowa przebiegała tak:
Klientka rzekła, iż dla niej zupa jest gotowa wówczas, gdy stoi na stole i jest
już podana (słusznie)
managerka - że w sklepie z ubraniami, gdy się coś kupuje i płaci to się
wychodzi i nie można tego zmienić (coż za opór na wiedzę...)
Klienta - że pierwszy raz słyszy, ponieważ gdy coś kupuje i odchodzi od kasy,
może to zwrócić minutę później oraz w ciągu trzech kolejnych dni (słusznie,
prawo konsumenta, brawo!)
managerka - że towar towarowi nierówny i ciuch da się sprzedać po raz drugi, a
zupy nie (o trzymajcie mnie!...)
Klientka - że nie sądzi, by wlanie śmietany do zupy kosztowało ich więcej, niż
1,5 PLN, a klient musi za to płacić 10 pln, więc niechże to zamówienie zmieni i
już jej nie męczy, albo ta zrezygnuje ze wszystkiego i po prostu wyjdzie
managerka - że już trudno, zmieni, "ale następnym razem..."
Klientka - "następnego razu na pewno nie będzie!"

Brawo! Asertywna i inteligentna Klientka wywalczyła barszcz oraz zadbała o swój
honor.
Drodzy Państwo, przestrzegam przed taką niekompetencją... managerka zachowała
się bardzo niegrzecznie. Nie wiedziała również, z kim ma do czynienia - a nóż
zdarzyłaby się jakaś kontrola, dziennikarka lub tajna komisja tworząca (jak we
wspaniałym filmie z Luis'em de Funes) raport/ranking polskich restauracji...
Managerka poniosła totalną klęskę. I niechęciła co najmniej trzy stoliki
naokoło... mnie - przyznam - również.

Proszę zwracać uwagę na obsługę drodzy Państwo. Czas szkolić (jako klienci)
kelnerów i sprzedawców. Nie wiedzą bowiem często, na czym polega ich praca. Nie
znają również nowej zasady dzisiejszego rynku usług (której hołduję) - jeśli
dany towar mogę dostać w pięciu różnych miejscach, wybieram to, w którym dobrze
i miło mnie potraktują.
Czasy kolejek i kartek już minęły.

Uszanowanie Drodzy Państwo, uszanowanie.

Garmazeryjna odyseja

Garmazeryjna odyseja
w dzisiejszym odcinku: Hotel Angielski

stolowalem sie tam kilka razy i zawsze mialem niejasne wrazenie, ze cos
bylo nie tak...
tym razem przegieli!

bylem z matka, zamowilismy po ogorkowej, po bryzolu z poledwicy z
ziemniakami oraz surowke z pora, marchewke z groszkiem...

ledwie kelner odszedl od stolika, zawrocil na piecie i stwierdzil, ze
ogorkowej nie ma... spytalem o kapusniak, otrzymalem odpowiedz negatywna
- poprosilismy wiec o cebulowa (miala byc)
otoz tez jej nie bylo... coz wiec bylo? rosol dla matki, dla mnie
szczawiowa... ok...

to jednak nie koniec brakow zaopatrzeniowych - jakies dranie wyjadly nam
bryzol! ;] spytalem wiec o klopsy w sosie a mama o rybe... kelner zaczal
sie pocic, dukac jakies mintaje, sumy (aczkolwiek pewny nie byl - znac
to bylo w jego glosie)
spytalem, co jest? (ja jestem, odpowiedzialby kelner, gdyby to byl
dowcip...)

chlopaczek z werwa stwierdzil: schabowy jest! ... i... tego... noo...
bitki...

pufff, zamowilismy wiec bitki!

nadeszla zupa... dziwne, bo nie byla goraca... ot, ciepla, by ja od razu
zjesc - postalaby minute i bylaby chlodna...
delikatny byl ten szczaw, nie powiem... na tyle delikatny, ze wlasciwie
moglby byc rownie dobrze pomidorowa... jajko w nim plywajace takze bez
smaku... wyczuwalny byl aromat jakies nieuchwytnej przyprawy, ktorej z
pewnoscia nie dodalbym do zupy...

spytalem matke, czy rosol jest z kury, czy z wolu?
hmmm... nie wiem! odpowiedziala; jest bez smaku, nijaki...

tyle, jesli chodzi o zupe...

nadeszlo drugie danie...
zaloze sie, ze kazdy wie, jak wygladaja bitki, to plaski kawal miesa,
podlany mniej lub bardziej brazowym sosem...
na naszych talerzach lezalo COS pod gruba warstwa szaro-burej paciai...
tym CZYMS okazalo sie byc miekkie mieso udajace bitki o smaku miesa...
natomiast identyfikacja papki zabrala nam kilka minut - w koncu mama,
ktora ma wiecej doswiadczenia w kucharzeniu niz ja, odkryla, ze jest to
nierozgrzany, sciety sos! fakt! danie bylo letnie!

dwie nowe klientki, ktore przyszly i usiadly przy stoliku obok, po
przejrzeniu menu gotowe byly juz cos zamowic, kiedy jedna z nich spytala
garsona, ile beda czekaly na danie - odrzekl, ze okolo 15 minut... to
zbyt dlugo! stwierdzily (danie bylo malo zlozone)
nic nie moge na to poradzic, odparl z rozbrajajaca szczeroscia, mamy
zamowienia telefoniczne, ktore musimy realizowac!

ha, wiec ja tu przylaze specjalnie do nich, ryzykujac urazami stawow i
kosci na dziurawej tumskiej, a jakis brudny len przed telewizorem wykona
telefon i panowie z Angielskiego daja mu priorytet?

no to wlasnie maja dwoje klientow mniej...

PS. jednak jest jedna pozytywna rzecz, promyk swiatla, ktory pada na ten
zenujacy obiad - surowka z pora: byla ZAJEBISTA! POLECAM! :]

PS2. post dedykuje Luisowi de Funes w "Skrzydelku czy nozce" :]